Premiera O’Mamy

Już w niedzielę 19 czerwca o godzinie 18.00 niezwykłe wydarzenie : świeżo upieczony nowy spektakl Teatru O!Mamy. Tym razem dzielni garwolińscy aktorzy zmierzą się z humorystycznymi tekstami Stefanii Grodzieńskiej.  Spektakl „Kawałki męskie i żeńskie” to kawał prawdy o mężczyznach i kobietach – ich wadach, zaletach i wzajemnych relacjach. Gwarantujemy dobrą zabawę . Zapraszamy!!!!

Kawa³ki mêskie i ¿eñskie

Zakładamy Rękawiczki

Serdecznie zapraszamy dużych i małych na jesienne popołudnie do teatru.  Wiadomo, że na jesienne chłody najlepsze Rękawiczki.. Szarą rzeczywistość zaczarują najmłodsi- Teatrzyk Czary-Mary zaprezentuje “Jasia i Małgosię”, później Mrożek, czyli “Nie wierzę w słonie” w Teatrze Mała Rękawiczka- Premiera!!! i na koniec jako wisienka na torcie “Romanse..” Teatru Rękawiczka- przeniosą nas w świat sennych marzeń i zjaw w sam raz na Andrzejki. Tym razem Adam Mickiewicz założył Rękawiczki i sam nie może się nacieszyć… Nie warto siedzieć w domu. Ogrzej swe jesienne serduszko w teatrze.. Zapraszamy!!!!

spotkanie z teatrem

Spotkania z pasją!

“Każdy człowiek ma wielkie możliwości, musi je tylko odkryć” Kartezjusz.

Zapraszamy dzieci i młodzież na zajęcia artystyczne i naukowe:

  • Spotkanie z teatrem – warsztaty dla tych, którzy chcą rozwinąć skrzydła wyobraźni i przenieść się w radosną krainę nieskrępowanej twórczości. Zajęcia poprowadzi reżyser teatru dzieci i młodzieży Izabela Rękawek – tel. 506 149 898
  • Spotkania z nauką – czwartkowe  wieczory spędzone na odkrywaniu tajników chemii, przyrody i historii. Zajęcia prowadzone przez doświadczonych pedagogów. Kontakt do opiekuna zajęć: Marzena Świeczak  – tel. 502 218 456
  • Spotkania z ortografią i nie tylko  – specjalistyczne warsztaty dla dzieci z trudnościami w pisaniu i czytaniu. Zajęcia poprowadzi Izabela Dziwiszek – tel. 607 605 997
  • Spotkania z językiem – zajęcia z języka angielskiego dla różnych grup wiekowych. Prowadząca Benadetta Beker – tel. 692 163 961
  • Spotkania z pędzlem i farbami -warsztaty dla małych artystów rozbudzające wrażliwość na piękno, wyzwalające ekspresję twórczą oraz poszerzające horyzonty.

Zajęcia odbywać się będą w siedzibie Stowarzyszenia Calos Cagathos:

Stara Siłownia – Hala Sportowa przy Zespole Szkół Nr 1, Aleja Żwirki i Wigury 16, Garwolin

Dodatkowe informacje: izarekawiczka@interia.pl oraz m.swieczak@op.pl

Kazimierskie spotkania z… Filmem i Sztuką

– czyli półmetek projektu “Karuzela Marzeń” Stowarzyszenia Calos Cagathos

Już po raz dziewiąty Kazimierz Dolny zaprosił do siebie miłośników Filmu i Sztuki na Festiwal Dwa Brzegi, czyli interdyscyplinarne wydarzenie kulturalne prezentujące cenne filmy polskie i zagraniczne: premiery, ważne filmy roku minionego i obrazy, które miały kluczowe znaczenie dla rozwoju światowej kinematografii, jak również spektakle teatralne, wystawy, koncerty i wydarzenia innych dziedzin. Nie bez znaczenia jest także możliwość codziennego spotkania z artystami. Dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta Garwolin, firmie CZAN i firmie Zeller Plastik Poland z Woli Rębkowskiej należymy do tych szczęściarzy, którzy mogli zanurzyć się w tym święcie kultury.

Piątek, 7.08.2015 r.
Kazimierz Dolny ujrzeliśmy zalany słońcem. Niebo bez jednej chmurki. Delikatny wiaterek. Szemrząca Wisła. Kolory. Zapachy. Dźwięki. Stragany cieszące oczy dzieci. Tłum kolorowych, życzliwych i otwartych ludzi. Daliśmy się ponieść fali festiwalowiczów  i … wreszcie ujrzeliśmy namioty – kina. Jeszcze bilety. Kolejka… Jesteśmy. Gasną światła. Zaczynamy ucztę od oskarowego dzieła. “Ida” Pawła Pawlikowskiego wyciszyła nas swoją niespieszną akcją, symbolicznymi obrazami i efektami dźwiękowymi. Wiele scen z tego filmu na długo pozostanie w pamięci… przede wszystkim potajemny pogrzeb dziecka na starym zapomnianym cmentarzu, niezwykła scena samobójstwa ciotki głównej bohaterki i rozmowa zakochanych o tym, jaka czeka ich przyszłość… Z namiotu wychodzimy zamyśleni, zapatrzeni, zasłuchani w siebie… Na zewnątrz upał! Przechodzimy do sektora Cafe Kocham Kino – tam przysłuchujemy się rozmowie Grażyny Torbickiej z reżyserem filmu – lekki dialog z dużą dawką humoru dał nam możliwość obcowania z dwiema wybitnymi osobowościami. Po spotkaniu szybciutko do kina pod Srebrną Gwiazdą na kolejne dzieło: “Rewers” – obsypany nagrodami na najważniejszych polskich festiwalach debiut Borysa Lankosza. W czarno-białym, stylizowanym na kino czarne filmie główna bohaterka, Sabina poszukuje odpowiedniego kandydata na męża, kiedy go wreszcie znajduje, okazuje się, że mężczyzna jej marzeń skrywa pewien mroczny sekret… Brawurowe kreacje świetnie dobranych aktorek – Agaty Buzek, Krystyny Jandy i Anny Polony oraz komediowe nuty w tym refleksyjnym obrazie to mocne strony tego znanego dzieła. Po wyjściu z namiotu znowu oślepia nas słońce, ale jeszcze nie mamy dość, idziemy do Kazimierzówki na muzyczny spektakl Oleny Leonenko i Janusza Głowackiego “Podwórko – Świat”. Artystka powraca na podwórko swojego dzieciństwa, w samym sercu Kijowa. Dzięki pięknej oprawie muzycznej – Olenie Leonenko towarzyszą cudowne dźwięki akordeonu i gitary, można usłyszeć podwórkowe tanga i ludowe pieśni ukraińskie, rosyjskie, żydowskie, a także pieśni Okudżawy, Wysockiego, Leszczenki oraz Bernesa. Ten wspomnieniowy spektakl pełen jest nostalgii, życzliwego humoru i zrozumienia dla ludzkich marzeń i słabości. Koniec na dzisiaj? O nie, czas na wesołe wygibasy! Niemalże przybiegamy z górki na rynek, gdzie dziewięciu muzyków grupy Kraków Street Band radośnie bawi publiczność. Koncert aż kipi pozytywną energią, tak więc nie marnujemy czasu i włączamy się do zabawy. Nocny powrót Korzeniowym Dołem – najpiękniejszym z kazimierskich wąwozów, dopełnił atrakcji dnia. Niezwykłe ściany, wysokie na kilka metrów oprawione korzeniami i pniami drzew w świetle nielicznych latarek przyprawiały o drżenie serc. W pokojach, zmęczeni, szybko oddaliśmy nasze ciała we władanie Morfeusza.

Sobota, 8.08.2015 r.
Promienie słońca wezwały nas do podboju kolejnego festiwalowego dnia. Zaczynamy od obejrzenia dzieła Piotra Szulkina “Ubu król” – film ten został uznany przez naszą grupę za jeden z najlepszych obrazów festiwalu. Przede wszystkim na to zdanie wpłynęła teatralna i groteskowa forma, uniwersalny przekaz, doskonałe kreacje aktorskie Jana Peszka i Katarzyny Figury oraz finałowe słowa królewskiej pary – „My to ty” – jako niepokojące memento. Wychodzimy z kina, zalewa nas jasność, otacza gorące powietrze i gwar festiwalowego miasteczka. Za niespełna pół godziny kolejne dzieło – tym razem najważniejszy film tegorocznego festiwalu w Cannes „Dheepan” Jacquesa Audiarda. Film trudny w odbiorze, zmuszający do myślenia i zatrzymania się, rzucający światło na kwestie dyskryminacji uchodźców, więzi między sztucznie stworzonymi członkami rodziny oraz problemy, z którymi wspólnymi siłami muszą się mierzyć. Francuski reżyser zobrazował historię uchodźców ze Sri Lanki, którzy uciekając przed wojną domową, byli zmuszeni stawić czoła brutalnej rzeczywistości paryskiego przedmieścia. Obraz ten pozostawia stały ślad w sercach publiczności i w innym świetle ukazuje problem uchodźstwa.
Słońce. Rynek. Drewniana studnia. Gęsto zaludnione cieniste miejsca. Bramki wodne – chwilo trwaj! Lody. Śmiechy. Przekomarzania. Przytulone pary. Odpoczynek. O 21.00 stajemy przed wyborem: film czy koncert? Na Duży Rynek, czyli koncert
warszawskiego Combo Tanecznego po muzyczne wzruszenia wywołane przedwojennymi piosenkami udaje się nieliczna grupa , by poczuć klimat stołecznych ulic, podwórek i dansingów. Większość idzie na Mały Rynek obejrzeć ostatni festiwalowy film: „O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu” Any Lily Amirpourto. Dzieło wszystkim przypadło do gustu dzięki zabawie filmowymi gatunkami – od wampirycznego horroru, przez romantyczną historię miłosną, po irański western. Cały czas trzymało w napięciu. Zwróciliśmy uwagę na zdjęcia, psychodeliczną muzyką, tytułową rolą Sheili Vand oraz … kota. Niemały wpływ na odbiór miało także miejsce oglądania – kino pod chmurką, gwiazdy, księżyc i orzeźwiający wiaterek. A po filmie z wampirami czekała nas powtórnie przeprawa przez tajemniczy wąwóz. Latarki, cienie, zawieszone na pajęczynach listeczki… Aż strach się bać!!! By spokojnie usnąć po tak ekscytującym dniu sięgnęliśmy po piękną muzykę, która zabrała nas w inny wymiar…

Niedziela, 9.08.2015 r.
Niezmiennie… słońce 🙂 Zdążyliśmy się przyzwyczaić do wysokich temperatur. Przewiewne sukienki. Supełki 😉 Koszulki. Okulary. Kapelusze. Woda, woda, woda! Jedziemy na pożegnanie z Kazimierzem. Spacer wiślanym bulwarem. Wiatr. Urocze brukowane uliczki. Stragany. Lody dla ochłody. Oczywiście ulubione bramki wodne. Studnia. Kazimierskie koguty. Wspinamy się do zamku. Widoki zapierają dech w piersiach! Z wejścia do baszty rezygnujemy. Gorąco! Schodzimy na rynek. Pożegnalne zdjęcia. Zabawa z mimem – całusy 🙂 Wracamy do autokaru czarowną uliczką Puławską, wzdłuż Kościoła Farny, przed nami romantyczny widok na Wisłę… Koniec? Oczywiście, że nie. Wchodząc w artystyczną przestrzeń, musimy sobie zdawać sprawę z tego, że raz dotknąwszy czegoś niesamowitego zawsze będziemy głodni nowych wrażeń. Nie wystarczą nam już seriale i kinowe szlagiery, będziemy szukać i odkrywać wartościowe dzieła otwierające nas na drugiego człowieka i świat.

Trzy dni – to dużo i mało zarazem. Dużo ze względu na ogrom kulturalnych atrakcji, spotkań i wrażeń. Mało, bo chcielibyśmy więcej i więcej. Za nami już dwie niezwykłe podróże, przed nami jeszcze jedna – do Wrocławia na Międzynarodowy Festiwal Sztuki Ulicznej BuskerBus. Co przyniesie? Jak nas wzbogaci? Jestem przekonana, ufnie patrząc w przyszłość, że słowa Ryszarda Kapuścińskiego doskonale oddają ideę naszego projektu “Podróż nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca.”

Anna Szyszka

Karuzela Marzeń

W wakacje Stowarzyszenie Calos Cagathos realizuje projekt „Karuzela Marzeń”, zorganizowany dla grupy młodzieży, która wyraziła chęć udziału w trzech kulturalnych podróżach:
– w Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Wertep organizowanym na Podlasiu
przez Stowarzyszenie Kulturalne Pocztówka/A3 Teatr Kolekcjonerzy Wzruszeń: 24-26.07.2015 r.
– IX Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym: 7-9.08.2015 r.
– w Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Ulicznej BuskerBus we Wrocławiu: 21-23.08. 2015r.
Za nami pierwszy niezwykły festiwal, z którym wędrowaliśmy po podlaskim regionie.

Uwaga, proszę zapiąć pasy karuzela zabiera nas na Podlasie…

Podróż
Dzień pierwszy to przede wszystkim ekscytacja tym, co nas czeka. Niecierpliwość dotarcia na miejsce. Autokar, rozmowy, odpoczynek przy cudownym źródełku na świętej Górze Grabarka. W końcu mała malowniczo położona wieś Dubicze Cerkiewne z cierpliwie czekającą na nas gospodynią uroczych drewnianych domków schowanych w szumiącej Puszczy Białowieskiej. Chwila odpoczynku i wyruszamy na spotkanie z wertepowskimi spektaklami.

Narewka: Zalew Stary Dwór
Oj, nie tak łatwo było nam znaleźć pierwszą ostoję Wertepu. Gdy dotarliśmy na miejsce głodni teatralnych wrażeń, stopiliśmy się z publicznością oczarowaną sztuką tworzenia impresji z baniek mydlanych. „Dziewczynka z zapałkami” Teatru TiX to pierwszy przez nas obejrzany spektakl – skandynawska wzruszająca historia grana przez trzy aktorki. Dużo ruchu i interakcja z widzami. „Zapałki! Zapałki!” – do dziś słyszę w uszach głos wołającej dziewczynki. Hm, potem wraz z aktorami Teatru Scena C budowaliśmy… browar! Dwóch mężczyzn, przyczepa kempingowa, leżaki i po chwili… ku naszej radości kilka osób z naszej grupy występowało na scenie przy akompaniamencie bigbitowych hitów. To był zdecydowanie najzabawniejszy występ. Za to historia dziewczyny, która staje się kobietą w spektaklu „Bajczarz” Teatru Monitoring wywołała w nas lekkie rozczarowanie, być może postawiliśmy zbyt wysoko poprzeczkę, znając ich ubiegłoroczne dzieło „Kurort”… Nasyceni duchowo późnym wieczorem dotarliśmy do naszej urokliwej bazy noclegowej, by wspólnie przygotować ucztę dla ciała – grilla pod rozgwieżdżonym niebem…

Orla
Poranne promienie słońca łaskoczące nasze zaspane oczy. Słoneczna aura skutecznie zachęca nas do spędzenia całego przedpołudnia nad pobliskim Zalewem Bachmaty. Kąpiel, zdjęcia, opalanie – słodkie lenistwo. Po obiedzie nasz wesoły autokar rusza w kierunku Orli. Po drodze zabieramy autostopowiczów – muzyka Macieja K. i jego piękną żonę Magdalenę, którzy spieszą w tym samym kierunku. Po krótkiej rozmowie dowiadujemy się, że Maciej jest artystą Teatru Makata! Później okazuje się, że to daleki kuzyn Izabeli Dziwiszek – jednej z opiekunek garwolińskiej grupy. Sobotnią teatralną ucztę zaczynamy od powtórki z rozrywki – jeszcze raz bierzemy udział w zabawnym spektaklu “Tank”, oczywiście i tym razem ochoczo zapełniamy scenę. Niektórzy powtórnie oglądają “Bajczarza”, po którym zostajemy zaproszeni na wyczekiwane przez nas “Wesele”, w którym gra zaprzyjaźniony autostopowicz bębniarz Maciej. Z zainteresowaniem obejrzeliśmy żywiołową opowieść o mężczyznach i kobietach. Zostaliśmy wciągnięci do weselnej zabawy, łapaliśmy wianki i muchy, tańczyliśmy i wspólnie z artystami głośno śpiewaliśmy centralnym postaciom – monumentalnym lalkom Panny Młodej i Pana Młodego – Sto lat! Momentami aż tchu było brak! O 21.00 wraz z pierwszymi gromami zbliżającej się burzy rozpoczął się koncert – spektakl grupy The Stephen Rappaport Band. Unikatowe połączenie teatru, tańca i muzyki, wzmacniane przez klimatyczne wnętrze synagogi wywołało w nas wiele emocji. Ale to nie był jeszcze koniec wrażeń. Wraz z nami wrócili do Dubicz Cerkiewnych artyści Teatru Makata – Karol, Maciej i Magda, którzy postanowili umilić nam wieczór, grając niezapomniane melodie. Taniec boso na mokrej trawie w rytm bębna i harmonii
na trwałe zapisały się w naszych wertepowych wspomnieniach.

Kleszczele
Ranek. Świergot ptaków. Rżenie konia. Szum drzew. Wiatr. Czyste piękno i dobro! To już nasz ostatni wertepowy dzień. Nawet deszcz nie był w stanie zepsuć nam humorów. Wraz z naszym przyjazdem do podlaskiej wsi na niebie pojawiło się słońce. Dziś obejrzeliśmy dwa spektakle familijne – “Krawiec Niteczka” Teatru Malutki i “Małe historie” Teatru I co było dalej. Wertep pożegnał nas tak, jak i powitał – niezwykłymi bajkowymi bańkami mydlanymi. Z ociąganiem wsiadamy do autokaru. W drodze powrotnej dzielimy się wspomnieniami i powertepowskimi refleksjami…
– Lubię Wertep przede wszystkim za kameralność, intymność relacji między widzem i artystą. Lekkość teatralnych form, bezpośredniość, optymizm ludzi tworzących ten festiwal, grana na żywo muzyka, żeglujące na wietrze bańki mydlane, na tle zielonych lasów, tworzą spójną całość, azyl dla miłośników sztuki niekonwencjonalnej, szczerej, nieskażonej rutyną – mówi Marysia R., uczestniczka naszego projektu.
Nie byłem nigdy wcześniej na Wertepie, ale pierwsze wrażenie było bezcenne – dodaje Kacper K. – Moje wrażenia potęgowały przede wszystkim te spektakle, podczas których artyści wchodzili w interakcje z widzem, na przykład w spektaklu “Tank” Teatru Sceny C oraz “Weselu” Teatru Makata. Po każdym przedstawieniu można było porozmawiać z aktorami, chętnie dzielącymi się swoim doświadczeniem.
Klimat sobotniego koncertu był niesamowity – XVII wieczna synagoga, mnóstwo świec i początkowo przerażająca muzyka, następnie hipnotyczny taniec wokalisty przeniosły mnie do innego świata. Pozwoliłam, by muzyka mną zawładnęła. Bardzo mi się podobało, nie sądziłam, że mogę uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. Z pewnością chciałabym ponownie usłyszeć tę muzykę ponownie – wspomina Łucja W.
Karolina M. żałuje, że wyprawa trwała tak krótko – Wertep był świętem bycia ze sobą i sztuką. Czasem pełnym emocji i wrażeń, spędzonych z fantastycznymi ludźmi…

Garwolin
– Bardzo się cieszę, że jeszcze raz mogliśmy zabrać grupę młodych ludzi na Wertep – mówi po powrocie Izabela Rękawek, prezes Stowarzyszenia Calos Cagathos – ten czas na pewno zaowocuje w nich kreatywnością, większą wrażliwością, a także pokaże im, że życie może być piękniejsze. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy wsparli nasz wyjazd, przede wszystkim dziękuję Urzędowi Miasta Garwolin i firmie Zeller Plastik Poland za współfinansowanie naszego projektu, a także wszystkim, którzy pomogli nam zorganizować tę teatralną przygodę. Wielkie ukłony dla Stowarzyszenia Pocztówka i Teatru A3 za pomysł i wytrwałość w organizowaniu tak ciekawej imprezy jak Wertep.

Jesteśmy już w domu. Odurzeni klimatem wertepowskich spektakli, przyrody, wody, wiatru i spotkań. Wróciliśmy pełni wrażeń i lekkiego niedosytu… w naszych głowach wciąż słychać festiwalowy gwar i niezapomniane melodie…

Do zobaczenia, wrócimy za rok!
Anna Szyszka

Klub Malucha w słowach kilku….

BGK-fundacja-RGB-01

Zaczynamy wakacje i kończymy projekt „Klub Dziecka i Rodzica” realizowany przez Klub Malucha w ramach konkursu grantowego „Na dobry początek!” Fundacji BGK.
Z wielką satysfakcją stwierdzamy, że przez ostatnich pięć miesięcy w naszym Klubiku działo się wiele. W każdy poniedziałek umuzykalnialiśmy się na rytmice, a w czwartek szkoliliśmy angielski. Ale to nie wszystko! W ramach projektu odbył się cykl szkoleń dla rodziców. Prowadzili je specjaliści z zakresu psychologii rozwojowej, pierwszej pomocy oraz odżywiania.
Pływać każdy może?! Oczywiście! Od początku  maja do końca czerwca uczestnicy projektu mogli korzystać z bezpłatnych wejściówek na basen Garwolanka i oswajać swoje pociechy z wodą.
Dzień Dziecka świętowaliśmy natomiast w sali zabaw Fikoland. Oprócz oczywistych atrakcji tego miejsca, chętnym dzieciom uśmiechnięta Pani malowała na buźkach i rączkach kolorowe rozmaitości.
Wszystkim Klubowiczom, prowadzącym zajęcia, Fundacji BGK, CSiK-owi oraz osobom zaangażowanym w projekt serdecznie dziękujemy! Oczywiście to nie jest pożegnanie – Klub Malucha prężnie się rozwija, a na wrzesień szykujemy nowe atrakcje!

Kasia Wielgosz i Benia Beker

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji!

Projekt dofinansowano ze środków Fundacji BGK.

Zapraszamy na 15 urodziny Teatru Rękawiczka!!!

21 czerwca w CSiK czeka na państwa teatralna uczta. Z okazji 15 urodzin Teatr Rękawiczka zapraszamy na 3 bardzo ciekawe spektakle w wykonaniu amatorskich grup teatralnych z Garwolina.

Danie główne to premiera spektaklu Teatru Rękawiczka pt.: „Romance” zrealizowanego przy współpracy Mazowieckiego Instytutu Kultury. Opiekunem artystycznym projektu jest Bartłomiej Ostapczuk -wybitny aktor i reżyser teatru pantomimy. Pod jego to czujnym okiem młodzież z Rękawiczki pod opieką Izabeli Rękawek wspólnie tworzyła spektakl zainspirowany „Balladami i romansami” Adama Mickiewicza. Powstała opowieść z pogranicza snu i baśni, w której świat widzialny przenika się z tym co nieznane. Znajdziemy tu romantyczną miłość, nieodgadnione Świtezianki, panią co zabija pana, zdradę, zemstę i co najważniejsze poczucie humoru. Adam Mickiewicz w Rękawiczkach wygląda naprawdę inaczej, no i nie potrzebuje słów by mówić o najważniejszym.

Na deser zaserwujemy spektakl „Tu nie ma miejsca na Pana Szekspira” w wykonaniu młodszej grupy teatralnej Mała Rękawiczka. Młodzi aktorzy zdobyli w tym roku I miejsce na Festiwalu Teatrów Młodzieżowych organizowanym przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie i z tej to okazji mieli zaszczyt zagrać swój spektakl w Teatrze Polskim w Warszawie na uroczystej Gali Szekspirowskiej. 21 czerwca wystąpią specjalnie dla Państwa, opowiadając o świecie, do którego Pan Szekspir nie pasuje. O świecie, w którym wielkie namiętności zdewaluowały się, w którym liczą się tanie sensacje, zaś autorytety zostały zastąpione przez celebrytów. Nasza rzeczywistość stała się facebookiem, w którym nie ma miejsca na miłość i śmierć i nikt nie rozumie Szekspira, ale może go wykorzystać do własnych celów, aby zdobyć sukces, zyskać sławę albo stać się gwiazdą.

Przysłowiową wisienką na torcie będzie z pewnością nowa premiera Teatru O!Mamy. Tym razem dorośli garwolińscy aktorzy wraz z reżyserem Izabelą Rękawek sięgnęli po „Miłość bliźniego” Leonida Andriejewa. Choć sztuka została napisana ponad sto lat temu jest wciąż aktualna. To opowieść o małostkowości i zobojętnieniu na ludzką krzywdę, satyra na żądzę sensacji i śmierci. W nadmorskiej miejscowości młody mężczyzna chce skoczyć ze skały. Ta wiadomość ściąga na plażę tłumy gapiów. Jednak okazuje się, że może nie być tak pięknie i niestety niedoszły samobójca jednak nie skoczy i „nie zabije się na śmierć”. W spektaklu wystąpi grupa 23 amatorów w wieku od 15 do 70 lat, swoich starszych kolegów wspomogą aktorzy Teatru Rękawiczka. Zapraszamy na tę chwilę zabawy, ale też zadumy nad ludzką.

 

Karuzela Umiejętności

Każdy dorosły wie, że dzieci najchętniej uczą się poprzez zabawę mając przy tym niespożytą energię, otwarte umysły i niekonwencjonalne spojrzenie na rzeczywistość. Naszym celem jest rozwijanie tej naturalnej ciekawości świata i otaczających zjawisk, wszechstronny, kreatywny rozwój i aktywne działanie przez twórczą zabawę oraz naukę.

Karuzela Umiejętności to pełen wachlarz możliwości odkrywania tajemnic sztuki, historii oraz przyrody i matematyki, po których przewodnikami są Anna Piotrowska-Pyra, Anna Szyszka, Małgorzata Cieślańska i Marzena Świeczak 😉

Szekspir i Mała Rękawiczka, czyli co się wydarzyło w Teatrze Polskim

To było niezwykłe przeżycie. 28 lutego w sobotni wieczór Teatr Mała Rękawiczka wystąpił na deskach Teatru Polskiego w Warszawie.

Na widowni zasiadło 700 osób w tym przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, Ambasady Brytyjskiej, Kuratorium Oświaty i inny znakomici goście. Nie zabrakło również rodziców, przyjaciół, rodzin młodych artystów.

Spektakl „Tu nie ma miejsca na Pana Szekspira” w reżyserii Izabeli Rękawek ogromnie spodobał się publiczności, która co rusz wybuchała salwami śmiechu i podziękowała aktorom brawami na stojąco. Zachwycała zarówno gra aktorska jak i nie tylko zabawny, ale też inteligentny scenariusz, którego autorką była reżyserka i opiekunka teatru Izabela Rękawek.

W związku z tym niesamowitym wydarzeniem postanowiliśmy zadać kilka pytań pani reżyser.

M.Ś: Jak to się stało, że amatorska grupa teatralna z małego miasta, można by rzec, że z prowincji dostąpiła zaszczytu wystąpienia na scenie Teatru Polskiego?

I.R.: Wszystko dzięki Festiwalowi Amatorskich Teatrów Młodzieżowych „Szekspir. Inspiracje”, który został ogłoszony przez Teatr Polski i Urząd Marszałkowski. Wysłaliśmy płytę z nagranym spektaklem, który bardzo spodobał się jury, został zakwalifikowany do drugiej części konkursu, co pociągało za sobą odwiedziny znakomitych gości. Do Garwolina, aby obejrzeć spektakl na żywo przyjechał Dyrektor Teatru Polskiego Andrzej Seweryn, Dyrektor Jarosław Gajewski, oraz aktorzy : Pani Ewa Domańska i Pan Maksymilian Rogacki oraz kierownik literacki Teatru Polskiego Pani Magdalena Mróz. Szanowne Jury wydało werdykt, iż to właśnie Teatr Mała Rękawiczka z CSiK w Garwolinie zostaje zwycięzcą Festiwalu. Jedną z głównych nagród było zaprezentowanie spektaklu w czasie uroczystej Gali Szekspirowskiej. I tak to się właśnie stało.

.M.Ś: Czy spodziewała się Pani takiego sukcesu?

IR.: Miałam cichutką nadzieję, że zostaniemy zauważeni, ale że wygramy? Tego zupełnie się nie spodziewałam. Jednak kiedy przyjechało do nas jury i wysłuchaliśmy ich opinii o spektaklu oraz widzieliśmy ich reakcje w czasie oglądania sztuki, moja nadzieja znacznie się powiększyła.. (śmiech)

M.Ś: A jakie to opinie usłyszeliście? Jak przebiegało spotkanie w Garwolinie?

IR: Wystawiliśmy spektakl przed jury w Oazie Artystycznej Calos Cagathos, gdzie krążą dobre energie. Gościom bardzo podobało się to miejsce i myślę, że dobrze się z nami czuli. Mała Rękawiczka była bardzo przejęta, ale pierwsze salwy śmiechu Szanownej Publiczności dodały jej skrzydeł. Zagrała śpiewająco. Poza tym to bardzo młode osoby: uczniowie pierwszych i drugich klas gimnazjum, a Franek chodzi do szóstej klasy. Ich energia, świeżość, radość sprawiły, że spektakl wygląda tak jak wygląda. Usłyszeliśmy bardzo dużo miłych rzeczy, o scenariuszu, o formie, o grze aktorskiej. Naprawdę same pochwały. A później porozmawialiśmy o problemach, które porusza spektakl, o sztuce, o świecie, o literaturze, To było piękne spotkanie, które zostanie w nas do końca życia.

M.Ś: Wydaje się ono jednak preludium do wydarzenia, które nastąpiło potem, mam na myśli Galę Szekspirowską.

IR: Ale niezwykłym Preludium. Później już było tylko piękniej. Wiadomość o werdykcie, że wygraliśmy i zagramy w Teatrze Polskim. Nagrodą były też warsztaty z Jury, na które pojechaliśmy w piątek przed galą. Potem próba generalna, ustawianie świateł. Dla mnie wspaniałym przeżyciem była wspólna praca z Dyrektorem Gajewskim, takich chwil się nie zapomina. Aż wreszcie sama Gala. Byliśmy bardzo zdenerwowani, ale i szczęśliwi, natomiast reakcja publiczności spowodowała, że byliśmy już tylko szczęśliwi.

M.Ś: I co dalej? Poprzeczka została podniesiona bardzo wysoko, na jakiej scenie planuje teraz pani zachwycić publiczność?

IR: Na szczęście nie ma żadnych poprzeczek, jest radość i zapał, które dodają nam skrzydeł, mnóstwo nowych pomysłów, które krążą nad nami jak kolorowe motyle. Ciągle coś się dzieje, zdarza, pojawiają się dobre duchy, jak np. Bartłomiej Ostapczuk, z którym starsza grupa pracuje nad nowym spektaklem pantomimy, był Aleksander Fredro i OT-cienie miłości, pojawił się Szekspir, coś lub ktoś już na nas czeka, na pewno nas pociągnie, a dokąd? Na szczęście tego nie wie nikt….

M.Ś.: Jeszcze raz gratuluję i życzę samych sukcesów.

Z Izabelą Rękawek – nauczycielem języka polskiego, reżyserem teatru dzieci, młodzieży i dorosłych (Teatru Mała Rękawiczka i Teatru Rękawiczka, Teatru O!Mamy) rozmawiała Marzena Świeczak

Święto matematyki w “Koperniku”

19 lutego w Centrum Nauki Kopernik odbył się wyjątkowy piknik podsumowujący pilotażową edycję programu mPotęga prowadzonego przez Fundację mBanku w partnerstwie z Fundacją Dobra Sieć, w którym wzięliśmy udział. Głównym celem programu była zmiana postaw wobec matematyki, wypracowanie innowacyjnych interaktywnych metod i narzędzi uczenia matematyki, zachęcenie nauczycieli i osób pracujących z młodzieżą do sięgnięcia po nowe metody przekazywania wiedzy matematycznej oraz zainteresowanie młodzieży różnymi dziedzinami matematyki. Mamy nadzieję, że nasz projekt „Matematyk w Kuchni” spełnił swoje zadanie i udowodnił, że matematyka nie musi być nudna 😉 Podczas pikniku mogliśmy zobaczyć co robili inni, porozmawiać i wymienić się doświadczeniami. Nie zabrakło też atrakcji … zwiedzania ekspozycji czy wizyty w planetarium. Wróciliśmy z głowami pełnymi nowych pomysłów. Zainspirowani będziemy bawić się dalej, odkrywając coraz to nowe oblicza matematyki.