Przystanek 3 – Teatr Wielki

Teatr Wielki - Projekt Coolturalne Podróże - Stowarzyszenie Calos Cagathos

To był już ostatni przystanek Coolturalnych Podróży – 13 października Teatr Rękawiczka i przyjaciele dzięki Fundacji PZU i Stowarzyszeniu Calos Cagathos przyjechał do Teatru Wielkiego. Zauroczeni Białowieżą i Wertepem (Międzynarodowym Festiwalem Teatralnym), zasłuchani w muzykę Chopina w Żelazowej Woli, wkroczyliśmy w dostojne wnętrza tej świątyni sztuki. Nie każdy wie, że Opera Narodowa to jeden z ważniejszych punktów na kulturalnej mapie stolicy i Polski. Dysponuje największą sceną operową świata – o całkowitej szerokości 36,5 m, głębokości 57,6 m i wysokości 34,4 m. Widownia największej sali Teatru, Sali im. Moniuszki ma 1841 miejsc. Marmurowe podłogi, kryształowe żyrandole, pięknie ubrani widzowie onieśmielali swoją dostojnością i elegancją. Znaleźliśmy się w zupełnie innym świecie, jakże innym od plenerów Wertepu, skromności Żelazowej Woli, czy też naszej sceny w CSiK. Zasiadłszy w czerwonych fotelach przysłuchiwaliśmy się strojeniu instrumentów, obserwując muzyków przy pracy. Trzy dzwonki sygnalizowały, że niebawem zacznie się spektakl. Tańczmy Bacha – to balet, w którym czterej choreografowie stworzyli taniec do muzyki Bacha.

Spektakl składa się z czterech choreografii różnych autorów: „Pocałunki”- według interpretacji EmilaWesołowskiego, „Concerto Barocco” (Choreografia George’a Balanchine’a), „The Green” impresja zbudowana przez Eda Wubbe’go na podstawie fragmentów Pasji według św. Jana i „In Light and Shadow”   Krzysztofa Pastora.

Tyle dowiedzieliśmy się z programu. Byliśmy bardzo ciekawi tego widowiska. Niektórzy z nas nigdy nie widzieli baletu, więc z niecierpliwością czekaliśmy na spektakl, aby zobaczyc jak tańczą Bacha artyści baletowi.

Dyrygent uniósł batutę i popłynęła muzyka Bacha, a scena wypełniła się tańczącymi kolorowymi baletnicami. Jak zahipnotyzowani wpatrywaliśmy się w tancerzy, którzy opowiadali nam swoją historię, pełną czułości i romantycznych pocałunków. Druga część- „ Concerto Barocco”przeniósł nas w odrealnioną błękitną krainę, na której tle niczym chmury na niebie pojawili się artyści w białych strojach. Trzecia część: „The Green” kontrastowała z delikatnością dwóch poprzednich. Na scenie tańczyli mężczyźni w samych spodniach, z gołym torsem. Ale jak tańczyli!!!Walka, zmagania z losem, czy samym sobą? Piękno ludzkiego ciała, jego sprawnośc, wytrzymałośc, a do tego niezwykła muzyka w wykonaniu chóru zachwyciły nas wszystkich.

Ostatnia już część „In Light and Shadow”wykorzystuje światło i cień , to luźne historie opowiedziane tańcem., zakończone zabawnym i pomysłowym finałem. Prowadzona światłem scena pokazuje tylko nogi tancerzy w ruchu, natomiast od góry sylwetki są całkowicie wyciemnione, co sprawia wrażenie, jak gdyby nogi same tańczyły.

Wszystkie te cztery etiudy składające się na całość łączy muzyka Jana Sebastiana Bacha. Ten spektakl na pewno na długo zostanie w naszej pamięci. Może pewne elementy wykorzystamy w naszym przedstawieniu? Na pewno wrócimy do muzyki Bacha, która wywarła na nas nie mniejsze wrażenie niż muzyka Chopina. W ogóle muzyka klasyczna jest bardzo ciekawa, warto jej słuchac. I to miejsce, niezwykłe, takie uroczyste i dostojne. My też czujemy się jacyś bardziej uroczyści i dostojniejsi. I każdy z nas może się pochwalic, że był w Teatrze Wielkim, na największej scenie operowej świata.

Szkoda trochę, że projekt Coolturalne Podróże dobiegł końca . Tyle się działo! Wertep i jego niesamowite spektakle, Puszcza Białowieska, drezyny, Góra Grabarka z cudownym źródełkiem, Żelazowa Wola przepełniona muzyką Chopina, Teatr Wielki i artyści tańczący Bacha. Tyle wrażeń, piękna, uniesień i refleksji. Nowych przyjaźni, niezapomnianych przeżyc, inspiracji. A przecież czujemy, że nie dotarliśmy jeszcze do celu. Czekają na nas nowe miejsca, zdarzenia , ludzie, których chcielibyśmy spotkac, zrozumiec, poznac. Tyle jest jeszcze przed nami. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do Coolturalnych Podróży- Fundacji PZU, Stowarzyszeniu Calos Cagathos- Pani Izie, Pani Marzence, Pani Małgosi i wszystkim których spotkaliśmy na swojej drodze : Panu Darkowi i Agacie Skibińskim, aktorom z Wertepu, artystom z Teatru Wielkiego. Nigdy o Was nie zapomnimy, mamy nadzieję, że ziarenko wrazliwości i piekna, które zasialiście w naszych sercach wyda owoc stokrotny.

Teatr Rękawiczka