Przystanek Koszary

3…2…1…START! header_logo

Ruszył projekt “Przystanek Koszary”  współfinansowany ze środków Fundacji BGK im. J.K. Steczkowskiego w ramach programu “Na 100 Niepodległa”.

Głównym celem projektu jest zapoznanie dzieci, młodzieży a także dorosłych z historią 1 Pułku Strzelców Konnych. Dla większości mieszkańców miasta historia 1 PSK ogranicza się do informacji, że był taki pułk. 100-lecie odzyskania niepodległości jest okazją podniesienia świadomości historycznej mieszkańców. Korzenie pułku sięgają Błękitnej Armii Hallera powstałej we Francji podczas I wojny światowej. Po przybyciu do odradzającego się państwa polskiego brał on udział w wojnie z bolszewikami, w 1939 r. uczestniczył w kampanii wrześniowej, w czasie okupacji żołnierze pułku działali w Armii Krajowej, walczyli w Powstaniu Warszawskim. W okresie II Rzeczpospolitej pułk uczestniczył wielu ważnych uroczystościach państwowych w Warszawie.W latach 1923-1939 1PSK stacjonował w Garwolinie. Aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym, społecznym i gospodarczym miasta. Dzisiaj po pułku pozostała potoczna nazwa jednej z dzielnic miasta Koszary.

ZESPÓŁ REALIZATORÓW PROJEKTU:

Stowarzyszenie Calos Cagathos: Lucyna Brzozowska-Szałas, Małgorzata Cieślańska, Izabela Dziwiszek,  Magdalena Kozłowska, Katarzyna Metera, Izabela Rękawek, Anna Szyszka, Marzena Świeczak

Stowarzyszenie 1PSK: Karol Banaszek, Wojciech Szczegot

Centrum Sportu i Kultury: Jarosław Kargol

Klub Seniora: Grażyna Makulec, Jan Sprzęczka

Firma WawaGRA: Adrian Pogorzelski

Portal e-garwolin: Krzysztof Kot

Nasz projekt wpisuje się też w kalendarium miejskich obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości.

 

 

 

Advertisements

Popołudnie z dziadkami!

Integracja wielopokoleniowa i niezwykle udana zabawa 🙂 Tak wyglądał wczorajszy wieczór spędzony razem z Klubem Seniora. Historia symboli narodowych, szycie kotylionów, malowanie buziek, gry i zabawy a przede wszystkim przekazywane przez seniorów wspomnienia z dzieciństwa i młodości były dla naszej młodzieży cenną lekcją mądrości życiowej.

Kolaże6Kolaże5dodatkwo

Odwaga dzielenia się dobrem!

Projekt “Matematyka bez barier” sfinansowany ze środków fundacji mBanku w ramach programu mPotęga – widziany oczami koordynatorek i uczestników zajęć współprowadzonych przez Stowarzyszenie Calos Cagathos i Stowarzyszenie na rzecz Dzieci, Młodzieży i Dorosłych Osób Niepełnosprawnych „Sportowa” w Garwolinie.

Nasze motto:  MOŻESZ ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ CI SIĘ WYDAJE!

p-276Uczestnicy projektu

Ania: Zajęcia dały mi większą odwagę do okazywania dobroci dla ludzi. Cieszę się, że w pewien sposób mogłam przynieść innym radość, spędzając z nimi po prostu czas. Takie zajęcia są dobrym pomysłem na to, aby spotykać się z osobami z niepełnosprawnościami. Karolina: Bardzo podobał mi się ten projekt, przede wszystkim ze względu na integrację. Agata: Projekt był na pewno fajnym doświadczeniem, mogłam się trochę oderwać od tygodniowej rutyny i nauczyłam się robić biżuterię. Poznałam wielu wspaniałych ludzi. Najfajniejsze w nauce matematyki było to, że była inna niż ta w szkole na lekcjach i było dużo zabaw z nią związanych. Chciałabym żebyśmy wszyscy trochę bardziej się zintegrowali i nie czuli takiego respektu, żeby to wszystko było naturalne. Fajnie by było, gdyby udało nam się wszystkim pojechać na wycieczkę, albo chociaż się przejść w jakieś fajne miejsce. Ogólnie to bardzo się cieszę że się na to zapisałam. Przemek: Nauczyłem się, że warto łamać schematy i nie wolno się poddawać, nawet jeśli się coś na początku nie udaje. Karolina: Projekt był dla mnie zabawny. Dużo zmienił w moim życiu. Dzięki niemu stałam się otwarta. Chciałabym spotykać się dalej z poznanymi ludźmi. Klaudia: Zapisałam się na te zajęcia, ponieważ chciałam coś zmienić w swoim życiu. Umożliwiły mi one poznanie ciekawych osób i nauczenia się wielu rzeczy. Dzięki tym zajęciom stałam się bardziej otwarta na innych. Gdybym mogła na pewno zapisałabym się na nie po raz kolejny. Hania: Było super! Poznałam wiele fajnych osób i świetnie się bawiłam podczas zajęć. Mateusz: Chciałbym dalej chodzić na zajęcia i spotykać się z poznanymi koleżankami i kolegami. Ten projekt zmienił moje życie.

Marzena Świeczak – pomysłodawczyni, koordynatorka i realizatorka projektu

p-265Już samo wejście wolontariuszy w środowisko osób niepełnosprawnych było przełamaniem pewnych granic: kontaktu, dotyku, rozmowy. Z pozoru inny świat okazał się być wyjątkowy. Nie ma w nim miejsca na rutynę i schematy, tu każdy jest wyjątkowy na swój sposób. Jednym słowem znaleźliśmy idealne miejsce do odkrywania „królowej nauk”, która z jednej strony wprowadza rytm i porządek, rozróżnia właściwości, klasyfikuje i określa zależności lecz z drugiej strony otwiera całą gamę możliwości poszukiwania rozwiązań i pobudza kreatywność.

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że matematyka opisuje nasze otoczenie. Wszystko, co jest w naturze ma jakiś kształt, który można określić za pomocą figur geometrycznych, dlatego skupiliśmy się właśnie na kształtach. Zabawy integracyjne w kole to dobry punkt wyjścia do poznania własności tej figury. Gdy otworzyliśmy bramy naszej wyobraźni okazało się, że otaczają nas zewsząd koła i okręgi – możemy je znaleźć wśród codziennych przedmiotów (znaki drogowe, koła samochodów, przykrywki do garnków, pierścionki, guziki) jak i w naturze ukryte w kwiatach czy owadach i zwierzętach. Postanowiliśmy wykorzystać koła do naszych celów. Zręczne palce uczestników stworzyły wyjątkowy plakat z kół, guziki posłużyły do ozdabiania koszulek. Powstały tez niezwykłe filcowe kwiaty, motyle, biedronki i koła w 3D – pompony.

Obserwując otaczająca nas przyrodę, zwróciliśmy uwagę, że natura bardzo chętnie korzysta ze złotego podziału. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej temu zagadnieniu i poznać tajemnicza liczbę fi. Zdejmowanie miar krawieckich stało się początkiem badań na ile idealni jesteśmy. Udowodniliśmy, że w każdym, bez względu na kolor włosów, wagę, wzrost czy stopień niepełnosprawności możemy znaleźć złotą proporcję, a niewielkie od niej odchylenia wynikały z niedokładności naszych pomiarów. W końcu prawdziwe piękno jest w nas. Jeżeli ktoś chciał się dodatkowo upiększyć na pomoc przychodziła, królowa nauk w postaci cichego odliczania koralików, budowania strategii czy 3 na lewo a 4 na prawo czy może 2 na prawo a 1 na lewo. U nas wstążkowe prostokąty zamieniały się w wyjątkowe bransoletki, a ze 100 równych odcinków z nitek powstawały piękne kolczyki.

Nadszedł też czas na prezentację nas i naszych dokonań. Zaprzyjaźniony pan fotograf, burza mózgów, wspólne przygotowanie fotorelacji i byliśmy gotowi na wspólne spotkanie na Senatorskiej. Dopisało wszystko: słońce, atmosfera i setki ludzi zaglądających z początku nieśmiało a potem coraz pewniej do naszego kramiku. I co najważniejsze uśmiechy na twarzach nie tylko podopiecznych Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci, Młodzieży i Dorosłych Osób Niepełnosprawnych “Sportowa”, ale i ich dumnych rodziców.

Elżbieta Grzegrzółka – koordynatorka projektu, prezes stowarzyszenia „Sportowa“

1-elaZałożenia projektu doskonale wpisywały się w statutowe cele Stowarzyszenia, czyli działanie na rzecz wyrównywania szans osób niepełnosprawnych, pobudzanie świadomości społeczeństwa w zakresie potrzeb osób niepełnosprawnych, podejmowanie działań związanych z integracją osób niepełnosprawnych ze środowiskiem lokalnym i grupami rówieśniczymi, propagowanie idei wolontariatu na rzecz osób niepełnosprawnych, promowanie twórczości osób niepełnosprawnych.

Gros podopiecznych Stowarzyszenia Sportowa to absolwenci Zespołu Szkół Specjalnych nr 1, którzy nie znaleźli miejsca na rynku pracy ze względu na ograniczenia spowodowane niepełnosprawnością lub z powodu braku miejsc zatrudnienia, to dorośli spędzający całe dnie w domu przed telewizorem.

Cotygodniowe spotkania z koleżankami i kolegami, wspólna praca nad projektem, pomogły im uwierzyć w siebie, mogli wykazać się kreatywnością, nawiązali nowe kontakty. Nasi niepełnosprawni podopieczni mogli zaimponować np. umiejętnością szycia, co sprawnym koleżankom i kolegom sprawiało kłopoty. Rodzice mówili, że uczestnicy projektu nie mogli się doczekać zajęć, dla wszystkich ogromnym przeżyciem były wspólne zdjęcia i możliwość zaprezentowania się podczas Festiwalu Tradycji i Kultury Garwolina.

Projekt zakończył się, a opiekunowie usłyszeli : „To już…?” Kiedy będą następne zajęcia?”, „Ja nie chcę siedzieć w domu!”, „ A kiedy będziemy robić następny kiermasz?”.

32076543_2113413148877877_2907718886893813760_n

W projekcie łącznie wzięło udział trzydzieścioro młodych pełnych zapału ludzi z różnych placówek: to podopieczni Stowarzyszenia na na rzecz Dzieci, Młodzieży i Dorosłych Osób Niepełnosprawnych „Sportowa”, uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 im. 1 Pułku Strzelców Konnych w Garwolinie, Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. C.K. Norwida w Garwolinie, Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Woli Rębkowskiej oraz Publicznej Szkoły Podstawowej im. Armii Krajowej w Rębkowie.

p-280

Zajęcia prowadzone były przez Marzenę Świeczak, Annę Szyszkę, Justynę Paziewską i Krystiana Jończyka.

Projekt „Matematyka bez barier” zapoczątkował satysfakcjonującą stowarzyszenia współpracę, która z pewnością będzie kontynuowana, przede wszystkim ze względu na propagowanie szczytnych idei wolontariatu i możliwość rozwoju oraz wzrastania do wartości zarówno uczestników jak i prowadzących zajęcia, działających w myśl przysłowia, że człowiek jest warty tyle, ile uczyni dobrego.

Anna Szyszka

1-plakat_lekki_2

Matematyka bez Barier

Najefektywniejszym sposobem nauki jest wykorzystywanie różnych zmysłów, kiedy wszystkie elementy tworzą spójną całość. Nasz projekt miał na celu przybliżyć kolorowy świat matematyki z całą gamą jej kształtów, pobudzić aktywność twórczą oraz dążenie do wyznaczonego celu. Razem z partnerem Stowarzyszeniem na Rzecz Dzieci, Młodzieży i Dorosłych Osób Niepełnosprawnych „Sportowa”  wprowadziliśmy matematykę w zupełnie inny wymiar – podnoszenia własnej świadomości i umiejętności matematycznych w ramach nauki przez naukę innych i zapobieganiu wykluczeniu społecznego osób z niepełnosprawnością.

mFundacja-mass-logotyp-ikona-sowa_rgb

Udało się nam dzięki Fundacji mBanku i programowi grantowemu mPotęga, który wspiera działania na rzecz edukacji matematycznej w myśl zasady, że matematyka stanowi fundament logicznego myślenia i pomaga w zrozumieniu otaczającego nas świata. Jej opanowanie pomaga w podejmowaniu świadomych decyzji finansowych czy zdobywaniu wykształcenia ścisłego, przez co przyczynia się do rozwoju gospodarczego oraz osiągnięcia sukcesu zawodowego.

Tym razem skupiliśmy się na geometrii gdzie wykorzystując origami, matematyczne wyszywanki oraz różnorodne prace manualne chcieliśmy stworzyć geometryczną kolekcję ubrań, torebek czy biżuterii. Była to doskonała okazja nie tylko do zapoznania się i utrwalenia podstawowych pojęć matematycznych, określenia rytmu jako prawa porządkującego powtarzające się elementy, symetrii ale też do posługiwania się miarą krawiecką, cyrklem, igłą i nitką czy rysunkiem technicznym i wymiarowaniem.  Prostokąty i kwadraty zaprosiły  nas do krainy cudownych torebek. Haft matematyczny ułatwił przyswajanie wiadomości o wielokątach i doskonale pobudził wyobraźnię.

k1k2k3k4)

mPotęga

Program grantowy Fundacji mBanku „mPotęga” nabiera rozpędu z każdą edycją. Co roku wzrasta liczba dofinansowanych wniosków. W tegorocznej edycji wsparcie otrzymały aż 262 projekty z całej Polski, w tym nasz projekt “Matematyka bez Barier”. Łączna kwota dofinansowania sięgnęła prawie 1,5 mln zł.

Już od czterech lat Fundacja mBanku koncentruje swoje wysiłki na wspieraniu nauki matematyki, oferując pasjonatom tej dziedziny różne formy wsparcia. Po raz kolejny mamy szansę zabrać naszych podopiecznych na wycieczkę po krainie Królowej Nauk. Tym razem we współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Dzieci Młodzieży i Dorosłych Osób Niepełnosprawnych “Sportowa”.

Co roku setki nauczycieli matematyki z całego kraju biorą udział  w mPotędze. To dobra wiadomość, bo pokazuje, że mamy kreatywnych i chętnych do wyjścia poza schematy pedagogów. A to właśnie oni mają szansę zachęcić dzieci i młodzież do matematyki i wzbudzić w nich zainteresowanie tym przedmiotem. Cieszymy się, że możemy mieć swój udział w tym procesie – mówi Iwona Ryniewicz, prezes zarządu mFundacji.

mPotęga to program grantowy, który popularyzuje matematykę wśród uczniów i zachęca nauczycieli, rodziców i pasjonatów matematyki do przezwyciężenia rutyny i schematów w nauczaniu tego przedmiotu. Program obejmuje dzieci uczące się co najmniej w 4. klasie szkoły podstawowej oraz w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. O granty mogą ubiegać się szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły średnie, biblioteki publiczne, uczelnie wyższe, organizacje pozarządowe i grupy nieformalne.

Do tej pory mFundacja dofinansowała 304 projekty, przeznaczając 1,77 mln zł na kreatywną naukę matematyki. Wzięło w nich udział ok 175 tys. dzieci i młodzieży szkolnej.

 

“Mała Rękawiczka” po raz kolejny podbija Teatr Polski

Nasi aktorzy z “Małej Rękawiczki” po raz kolejny okazali się najlepsi podczas odbywającej się w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie IV edycji Festiwalu Teatrów Młodzieżowych na Mazowszu. W wydarzeniu udział wzięło 11 amatorskich teatrów z Mazowsza, z których pięć znalazło się w ścisłym finale.

Zapraszamy do obejrzenia relacji.

 

Bitwa Matematyk vs Humanista

12 grudnia 2016r. na scenie CSiK w Garwolinie w wielkiej bitwie na wiedzę i umiejętności zmierzyły się umysły ścisłe z artystycznymi duszami. Bitwa Matematyk kontra Humanista była częścią realizowanego przez stowarzyszenie Calos Cagathos projektu „maTEATRyka” finansowanego przez Fundację mBanku w ramach programu grantowego mPotęga. Patronat nad imprezą objęli Burmistrz Miasta Garwolina i Przewodniczący Rady Miasta.

O godzinie 10.00 rozpoczęło się ostateczne starcie. Co się stanie gdy romantyk pokocha naukowca? I co ma z tym wszystkim wspólnego kot? Czy można się pomylić, czy tylko odkryć błędne rozwiązanie? Odpowiedzi na te pytania ukazały nam przeciwnika, potwora groźnego i złego: okrutny Stereotyp, który polskim uczniom przedstawia Matematykę jako wiedźmę bez serca, uczuć i wyobraźni. By się przekonać jak jest naprawdę w szranki stanęli pozorni adwersarze, matematycy i humaniści reprezentujący garwolińskie gimnazja. Ich starcie było niezwykle wyrównane. Matematycy wykazywali się znajomością języka polskiego, humaniści matematycznymi umiejętnościami. Zawsze można było liczyć też na pomoc widowni. Po chwili niepewności zwycięzcami została młodzież a Straszny Stereotyp padł martwy na deski kinowej sceny.

Projekt „maTEATRyka” miał na celu unicestwienie sposobu myślenia i ukazanie Królowej Nauk w zupełnie inny sposób. Dlatego zaprosiliśmy Panią Matematykę w przestrzeń pozornie niedostępną dla świata liczb, suchych faktów i bezdusznych dowodów. Otworzyliśmy przed nią drzwi do świata humanistów, spojrzeliśmy na nią przez obiektyw i zaprosiliśmy do Magicznej Krainy Teatru. I tak, oprócz wystawy zdjęć, powstał niezwykły spektakl „Geometria świata”. Królowa łaskawie odkrywała przed nami fascynujące tajemnice: piękno brył i figur, harmonię symetrii, metafizykę liczb. Nadawała rytm, wprowadzała tempo. Czerpaliśmy pełnymi garściami z tych matematycznych inspiracji, wzbogacając je naszą wrażliwością, doświadczeniem i pomysłami. W czasie tej pracy tak zwani humaniści rzuceni w wir tworzenia, nawet nie zauważyli, że liczyli pola figur, objętość brył, rysowali siatki, bawili się symetrią i czynili mnóstwo podobnych „bardzo trudnych rzeczy”. Razem z Matematyką stworzyli dzieło o powstaniu świata, dobra i zła, o miłości, szkole, wojnie, a tak naprawdę o człowieku, który wciąż szuka swojego miejsca we wszechświecie. Na matematykę spojrzeć można było również przez obiektyw aparatu. Dzielni podglądacze „królowej nauk” zaprezentowali swoje dzieła na wystawie „Świat matematyki”. Słuchając o kadrach, migawce, czasie naświetlania, trójpodziale i wykorzystaniu złotego podziału w fotografii wpadliśmy na genialny pomysł. Każdy z uczestników i obserwatorów projektu mógł sprawdzić czy jest boski 😉 Wkońcu złota proporcja jest wszechobecna, zarówno w architekturze, przyrodzie jak i ludzkim ciele.

This slideshow requires JavaScript.

Odnieśliśmy sukces! A ile przy tym było zabawy!!! Ile śmiechu, radości! Nie udało się też oczywiście uniknąć męki tworzenia, poczucia niemocy i konfliktów, ale i te trudności pokonaliśmy.Tak to już jest gdy spotka się umysł ścisły Marzeny Świeczak z duszą artystyczną Izabeli Rękawek. Największym naszym zwycięstwem jest unieszkodliwienie Strasznego Stereotypu: „Jestem humanistą- matematyka to dla mnie czarna magia.” Nasi uczestnicy projektu mogą śmiało powiedzieć, że matematyka to prawdziwa magia we wszystkich kolorach tęczy!

Matematyka dla Humanistów

“maTEATRyka” to niekonwencjonalny sposób połączenia powszechnie uważanych za odmienne dziedzin. Projekt miał za zadanie pokazać, że zarówno teatr jak i matematyka mają ze sobą wiele wspólnego. Na swój własny sposób rozbudzają wyobraźnię, kreują rzeczywistość i tworzą spójną całość. To most pomagający “humanistom” zobaczyć piękno i prostotę matematyk,i tam gdzie pozornie jej nie ma – w teatrze. Zabieramy uczestników w magiczny świat własności brył, które przeniosą każdego w rzeczywistość pisaną matematyką. Zaczynając od ziarenka piasku, przez czarodziejski świat baniek mydlanych do ogromu kosmosu natura używa prostoty matematyki. Trzeba tylko umieć to dostrzec. Dlatego idea odkrywania matematyki poprzez teatr wydaję się najbardziej odpowiednia.

Projekt finansowany ze środków Fundacji mBanku w ramach programu grantowego mPotęga

Zakładamy Rękawiczki

Serdecznie zapraszamy dużych i małych na jesienne popołudnie do teatru.  Wiadomo, że na jesienne chłody najlepsze Rękawiczki.. Szarą rzeczywistość zaczarują najmłodsi- Teatrzyk Czary-Mary zaprezentuje “Jasia i Małgosię”, później Mrożek, czyli “Nie wierzę w słonie” w Teatrze Mała Rękawiczka- Premiera!!! i na koniec jako wisienka na torcie “Romanse..” Teatru Rękawiczka- przeniosą nas w świat sennych marzeń i zjaw w sam raz na Andrzejki. Tym razem Adam Mickiewicz założył Rękawiczki i sam nie może się nacieszyć… Nie warto siedzieć w domu. Ogrzej swe jesienne serduszko w teatrze.. Zapraszamy!!!!

spotkanie z teatrem

Spotkania z pasją!

“Każdy człowiek ma wielkie możliwości, musi je tylko odkryć” Kartezjusz.

Zapraszamy dzieci i młodzież na zajęcia artystyczne i naukowe:

  • Spotkanie z teatrem – warsztaty dla tych, którzy chcą rozwinąć skrzydła wyobraźni i przenieść się w radosną krainę nieskrępowanej twórczości. Zajęcia poprowadzi reżyser teatru dzieci i młodzieży Izabela Rękawek – tel. 506 149 898
  • Spotkania z nauką – czwartkowe  wieczory spędzone na odkrywaniu tajników chemii, przyrody i historii. Zajęcia prowadzone przez doświadczonych pedagogów. Kontakt do opiekuna zajęć: Marzena Świeczak  – tel. 502 218 456
  • Spotkania z ortografią i nie tylko  – specjalistyczne warsztaty dla dzieci z trudnościami w pisaniu i czytaniu. Zajęcia poprowadzi Izabela Dziwiszek – tel. 607 605 997
  • Spotkania z językiem – zajęcia z języka angielskiego dla różnych grup wiekowych. Prowadząca Benadetta Beker – tel. 692 163 961
  • Spotkania z pędzlem i farbami -warsztaty dla małych artystów rozbudzające wrażliwość na piękno, wyzwalające ekspresję twórczą oraz poszerzające horyzonty.

Zajęcia odbywać się będą w siedzibie Stowarzyszenia Calos Cagathos:

Stara Siłownia – Hala Sportowa przy Zespole Szkół Nr 1, Aleja Żwirki i Wigury 16, Garwolin

Dodatkowe informacje: izarekawiczka@interia.pl oraz m.swieczak@op.pl

Kazimierskie spotkania z… Filmem i Sztuką

– czyli półmetek projektu “Karuzela Marzeń” Stowarzyszenia Calos Cagathos

Już po raz dziewiąty Kazimierz Dolny zaprosił do siebie miłośników Filmu i Sztuki na Festiwal Dwa Brzegi, czyli interdyscyplinarne wydarzenie kulturalne prezentujące cenne filmy polskie i zagraniczne: premiery, ważne filmy roku minionego i obrazy, które miały kluczowe znaczenie dla rozwoju światowej kinematografii, jak również spektakle teatralne, wystawy, koncerty i wydarzenia innych dziedzin. Nie bez znaczenia jest także możliwość codziennego spotkania z artystami. Dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta Garwolin, firmie CZAN i firmie Zeller Plastik Poland z Woli Rębkowskiej należymy do tych szczęściarzy, którzy mogli zanurzyć się w tym święcie kultury.

Piątek, 7.08.2015 r.
Kazimierz Dolny ujrzeliśmy zalany słońcem. Niebo bez jednej chmurki. Delikatny wiaterek. Szemrząca Wisła. Kolory. Zapachy. Dźwięki. Stragany cieszące oczy dzieci. Tłum kolorowych, życzliwych i otwartych ludzi. Daliśmy się ponieść fali festiwalowiczów  i … wreszcie ujrzeliśmy namioty – kina. Jeszcze bilety. Kolejka… Jesteśmy. Gasną światła. Zaczynamy ucztę od oskarowego dzieła. “Ida” Pawła Pawlikowskiego wyciszyła nas swoją niespieszną akcją, symbolicznymi obrazami i efektami dźwiękowymi. Wiele scen z tego filmu na długo pozostanie w pamięci… przede wszystkim potajemny pogrzeb dziecka na starym zapomnianym cmentarzu, niezwykła scena samobójstwa ciotki głównej bohaterki i rozmowa zakochanych o tym, jaka czeka ich przyszłość… Z namiotu wychodzimy zamyśleni, zapatrzeni, zasłuchani w siebie… Na zewnątrz upał! Przechodzimy do sektora Cafe Kocham Kino – tam przysłuchujemy się rozmowie Grażyny Torbickiej z reżyserem filmu – lekki dialog z dużą dawką humoru dał nam możliwość obcowania z dwiema wybitnymi osobowościami. Po spotkaniu szybciutko do kina pod Srebrną Gwiazdą na kolejne dzieło: “Rewers” – obsypany nagrodami na najważniejszych polskich festiwalach debiut Borysa Lankosza. W czarno-białym, stylizowanym na kino czarne filmie główna bohaterka, Sabina poszukuje odpowiedniego kandydata na męża, kiedy go wreszcie znajduje, okazuje się, że mężczyzna jej marzeń skrywa pewien mroczny sekret… Brawurowe kreacje świetnie dobranych aktorek – Agaty Buzek, Krystyny Jandy i Anny Polony oraz komediowe nuty w tym refleksyjnym obrazie to mocne strony tego znanego dzieła. Po wyjściu z namiotu znowu oślepia nas słońce, ale jeszcze nie mamy dość, idziemy do Kazimierzówki na muzyczny spektakl Oleny Leonenko i Janusza Głowackiego “Podwórko – Świat”. Artystka powraca na podwórko swojego dzieciństwa, w samym sercu Kijowa. Dzięki pięknej oprawie muzycznej – Olenie Leonenko towarzyszą cudowne dźwięki akordeonu i gitary, można usłyszeć podwórkowe tanga i ludowe pieśni ukraińskie, rosyjskie, żydowskie, a także pieśni Okudżawy, Wysockiego, Leszczenki oraz Bernesa. Ten wspomnieniowy spektakl pełen jest nostalgii, życzliwego humoru i zrozumienia dla ludzkich marzeń i słabości. Koniec na dzisiaj? O nie, czas na wesołe wygibasy! Niemalże przybiegamy z górki na rynek, gdzie dziewięciu muzyków grupy Kraków Street Band radośnie bawi publiczność. Koncert aż kipi pozytywną energią, tak więc nie marnujemy czasu i włączamy się do zabawy. Nocny powrót Korzeniowym Dołem – najpiękniejszym z kazimierskich wąwozów, dopełnił atrakcji dnia. Niezwykłe ściany, wysokie na kilka metrów oprawione korzeniami i pniami drzew w świetle nielicznych latarek przyprawiały o drżenie serc. W pokojach, zmęczeni, szybko oddaliśmy nasze ciała we władanie Morfeusza.

Sobota, 8.08.2015 r.
Promienie słońca wezwały nas do podboju kolejnego festiwalowego dnia. Zaczynamy od obejrzenia dzieła Piotra Szulkina “Ubu król” – film ten został uznany przez naszą grupę za jeden z najlepszych obrazów festiwalu. Przede wszystkim na to zdanie wpłynęła teatralna i groteskowa forma, uniwersalny przekaz, doskonałe kreacje aktorskie Jana Peszka i Katarzyny Figury oraz finałowe słowa królewskiej pary – „My to ty” – jako niepokojące memento. Wychodzimy z kina, zalewa nas jasność, otacza gorące powietrze i gwar festiwalowego miasteczka. Za niespełna pół godziny kolejne dzieło – tym razem najważniejszy film tegorocznego festiwalu w Cannes „Dheepan” Jacquesa Audiarda. Film trudny w odbiorze, zmuszający do myślenia i zatrzymania się, rzucający światło na kwestie dyskryminacji uchodźców, więzi między sztucznie stworzonymi członkami rodziny oraz problemy, z którymi wspólnymi siłami muszą się mierzyć. Francuski reżyser zobrazował historię uchodźców ze Sri Lanki, którzy uciekając przed wojną domową, byli zmuszeni stawić czoła brutalnej rzeczywistości paryskiego przedmieścia. Obraz ten pozostawia stały ślad w sercach publiczności i w innym świetle ukazuje problem uchodźstwa.
Słońce. Rynek. Drewniana studnia. Gęsto zaludnione cieniste miejsca. Bramki wodne – chwilo trwaj! Lody. Śmiechy. Przekomarzania. Przytulone pary. Odpoczynek. O 21.00 stajemy przed wyborem: film czy koncert? Na Duży Rynek, czyli koncert
warszawskiego Combo Tanecznego po muzyczne wzruszenia wywołane przedwojennymi piosenkami udaje się nieliczna grupa , by poczuć klimat stołecznych ulic, podwórek i dansingów. Większość idzie na Mały Rynek obejrzeć ostatni festiwalowy film: „O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu” Any Lily Amirpourto. Dzieło wszystkim przypadło do gustu dzięki zabawie filmowymi gatunkami – od wampirycznego horroru, przez romantyczną historię miłosną, po irański western. Cały czas trzymało w napięciu. Zwróciliśmy uwagę na zdjęcia, psychodeliczną muzyką, tytułową rolą Sheili Vand oraz … kota. Niemały wpływ na odbiór miało także miejsce oglądania – kino pod chmurką, gwiazdy, księżyc i orzeźwiający wiaterek. A po filmie z wampirami czekała nas powtórnie przeprawa przez tajemniczy wąwóz. Latarki, cienie, zawieszone na pajęczynach listeczki… Aż strach się bać!!! By spokojnie usnąć po tak ekscytującym dniu sięgnęliśmy po piękną muzykę, która zabrała nas w inny wymiar…

Niedziela, 9.08.2015 r.
Niezmiennie… słońce 🙂 Zdążyliśmy się przyzwyczaić do wysokich temperatur. Przewiewne sukienki. Supełki 😉 Koszulki. Okulary. Kapelusze. Woda, woda, woda! Jedziemy na pożegnanie z Kazimierzem. Spacer wiślanym bulwarem. Wiatr. Urocze brukowane uliczki. Stragany. Lody dla ochłody. Oczywiście ulubione bramki wodne. Studnia. Kazimierskie koguty. Wspinamy się do zamku. Widoki zapierają dech w piersiach! Z wejścia do baszty rezygnujemy. Gorąco! Schodzimy na rynek. Pożegnalne zdjęcia. Zabawa z mimem – całusy 🙂 Wracamy do autokaru czarowną uliczką Puławską, wzdłuż Kościoła Farny, przed nami romantyczny widok na Wisłę… Koniec? Oczywiście, że nie. Wchodząc w artystyczną przestrzeń, musimy sobie zdawać sprawę z tego, że raz dotknąwszy czegoś niesamowitego zawsze będziemy głodni nowych wrażeń. Nie wystarczą nam już seriale i kinowe szlagiery, będziemy szukać i odkrywać wartościowe dzieła otwierające nas na drugiego człowieka i świat.

Trzy dni – to dużo i mało zarazem. Dużo ze względu na ogrom kulturalnych atrakcji, spotkań i wrażeń. Mało, bo chcielibyśmy więcej i więcej. Za nami już dwie niezwykłe podróże, przed nami jeszcze jedna – do Wrocławia na Międzynarodowy Festiwal Sztuki Ulicznej BuskerBus. Co przyniesie? Jak nas wzbogaci? Jestem przekonana, ufnie patrząc w przyszłość, że słowa Ryszarda Kapuścińskiego doskonale oddają ideę naszego projektu “Podróż nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca.”

Anna Szyszka

Karuzela Marzeń

W wakacje Stowarzyszenie Calos Cagathos realizuje projekt „Karuzela Marzeń”, zorganizowany dla grupy młodzieży, która wyraziła chęć udziału w trzech kulturalnych podróżach:
– w Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Wertep organizowanym na Podlasiu
przez Stowarzyszenie Kulturalne Pocztówka/A3 Teatr Kolekcjonerzy Wzruszeń: 24-26.07.2015 r.
– IX Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym: 7-9.08.2015 r.
– w Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Ulicznej BuskerBus we Wrocławiu: 21-23.08. 2015r.
Za nami pierwszy niezwykły festiwal, z którym wędrowaliśmy po podlaskim regionie.

Uwaga, proszę zapiąć pasy karuzela zabiera nas na Podlasie…

Podróż
Dzień pierwszy to przede wszystkim ekscytacja tym, co nas czeka. Niecierpliwość dotarcia na miejsce. Autokar, rozmowy, odpoczynek przy cudownym źródełku na świętej Górze Grabarka. W końcu mała malowniczo położona wieś Dubicze Cerkiewne z cierpliwie czekającą na nas gospodynią uroczych drewnianych domków schowanych w szumiącej Puszczy Białowieskiej. Chwila odpoczynku i wyruszamy na spotkanie z wertepowskimi spektaklami.

Narewka: Zalew Stary Dwór
Oj, nie tak łatwo było nam znaleźć pierwszą ostoję Wertepu. Gdy dotarliśmy na miejsce głodni teatralnych wrażeń, stopiliśmy się z publicznością oczarowaną sztuką tworzenia impresji z baniek mydlanych. „Dziewczynka z zapałkami” Teatru TiX to pierwszy przez nas obejrzany spektakl – skandynawska wzruszająca historia grana przez trzy aktorki. Dużo ruchu i interakcja z widzami. „Zapałki! Zapałki!” – do dziś słyszę w uszach głos wołającej dziewczynki. Hm, potem wraz z aktorami Teatru Scena C budowaliśmy… browar! Dwóch mężczyzn, przyczepa kempingowa, leżaki i po chwili… ku naszej radości kilka osób z naszej grupy występowało na scenie przy akompaniamencie bigbitowych hitów. To był zdecydowanie najzabawniejszy występ. Za to historia dziewczyny, która staje się kobietą w spektaklu „Bajczarz” Teatru Monitoring wywołała w nas lekkie rozczarowanie, być może postawiliśmy zbyt wysoko poprzeczkę, znając ich ubiegłoroczne dzieło „Kurort”… Nasyceni duchowo późnym wieczorem dotarliśmy do naszej urokliwej bazy noclegowej, by wspólnie przygotować ucztę dla ciała – grilla pod rozgwieżdżonym niebem…

Orla
Poranne promienie słońca łaskoczące nasze zaspane oczy. Słoneczna aura skutecznie zachęca nas do spędzenia całego przedpołudnia nad pobliskim Zalewem Bachmaty. Kąpiel, zdjęcia, opalanie – słodkie lenistwo. Po obiedzie nasz wesoły autokar rusza w kierunku Orli. Po drodze zabieramy autostopowiczów – muzyka Macieja K. i jego piękną żonę Magdalenę, którzy spieszą w tym samym kierunku. Po krótkiej rozmowie dowiadujemy się, że Maciej jest artystą Teatru Makata! Później okazuje się, że to daleki kuzyn Izabeli Dziwiszek – jednej z opiekunek garwolińskiej grupy. Sobotnią teatralną ucztę zaczynamy od powtórki z rozrywki – jeszcze raz bierzemy udział w zabawnym spektaklu “Tank”, oczywiście i tym razem ochoczo zapełniamy scenę. Niektórzy powtórnie oglądają “Bajczarza”, po którym zostajemy zaproszeni na wyczekiwane przez nas “Wesele”, w którym gra zaprzyjaźniony autostopowicz bębniarz Maciej. Z zainteresowaniem obejrzeliśmy żywiołową opowieść o mężczyznach i kobietach. Zostaliśmy wciągnięci do weselnej zabawy, łapaliśmy wianki i muchy, tańczyliśmy i wspólnie z artystami głośno śpiewaliśmy centralnym postaciom – monumentalnym lalkom Panny Młodej i Pana Młodego – Sto lat! Momentami aż tchu było brak! O 21.00 wraz z pierwszymi gromami zbliżającej się burzy rozpoczął się koncert – spektakl grupy The Stephen Rappaport Band. Unikatowe połączenie teatru, tańca i muzyki, wzmacniane przez klimatyczne wnętrze synagogi wywołało w nas wiele emocji. Ale to nie był jeszcze koniec wrażeń. Wraz z nami wrócili do Dubicz Cerkiewnych artyści Teatru Makata – Karol, Maciej i Magda, którzy postanowili umilić nam wieczór, grając niezapomniane melodie. Taniec boso na mokrej trawie w rytm bębna i harmonii
na trwałe zapisały się w naszych wertepowych wspomnieniach.

Kleszczele
Ranek. Świergot ptaków. Rżenie konia. Szum drzew. Wiatr. Czyste piękno i dobro! To już nasz ostatni wertepowy dzień. Nawet deszcz nie był w stanie zepsuć nam humorów. Wraz z naszym przyjazdem do podlaskiej wsi na niebie pojawiło się słońce. Dziś obejrzeliśmy dwa spektakle familijne – “Krawiec Niteczka” Teatru Malutki i “Małe historie” Teatru I co było dalej. Wertep pożegnał nas tak, jak i powitał – niezwykłymi bajkowymi bańkami mydlanymi. Z ociąganiem wsiadamy do autokaru. W drodze powrotnej dzielimy się wspomnieniami i powertepowskimi refleksjami…
– Lubię Wertep przede wszystkim za kameralność, intymność relacji między widzem i artystą. Lekkość teatralnych form, bezpośredniość, optymizm ludzi tworzących ten festiwal, grana na żywo muzyka, żeglujące na wietrze bańki mydlane, na tle zielonych lasów, tworzą spójną całość, azyl dla miłośników sztuki niekonwencjonalnej, szczerej, nieskażonej rutyną – mówi Marysia R., uczestniczka naszego projektu.
Nie byłem nigdy wcześniej na Wertepie, ale pierwsze wrażenie było bezcenne – dodaje Kacper K. – Moje wrażenia potęgowały przede wszystkim te spektakle, podczas których artyści wchodzili w interakcje z widzem, na przykład w spektaklu “Tank” Teatru Sceny C oraz “Weselu” Teatru Makata. Po każdym przedstawieniu można było porozmawiać z aktorami, chętnie dzielącymi się swoim doświadczeniem.
Klimat sobotniego koncertu był niesamowity – XVII wieczna synagoga, mnóstwo świec i początkowo przerażająca muzyka, następnie hipnotyczny taniec wokalisty przeniosły mnie do innego świata. Pozwoliłam, by muzyka mną zawładnęła. Bardzo mi się podobało, nie sądziłam, że mogę uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. Z pewnością chciałabym ponownie usłyszeć tę muzykę ponownie – wspomina Łucja W.
Karolina M. żałuje, że wyprawa trwała tak krótko – Wertep był świętem bycia ze sobą i sztuką. Czasem pełnym emocji i wrażeń, spędzonych z fantastycznymi ludźmi…

Garwolin
– Bardzo się cieszę, że jeszcze raz mogliśmy zabrać grupę młodych ludzi na Wertep – mówi po powrocie Izabela Rękawek, prezes Stowarzyszenia Calos Cagathos – ten czas na pewno zaowocuje w nich kreatywnością, większą wrażliwością, a także pokaże im, że życie może być piękniejsze. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy wsparli nasz wyjazd, przede wszystkim dziękuję Urzędowi Miasta Garwolin i firmie Zeller Plastik Poland za współfinansowanie naszego projektu, a także wszystkim, którzy pomogli nam zorganizować tę teatralną przygodę. Wielkie ukłony dla Stowarzyszenia Pocztówka i Teatru A3 za pomysł i wytrwałość w organizowaniu tak ciekawej imprezy jak Wertep.

Jesteśmy już w domu. Odurzeni klimatem wertepowskich spektakli, przyrody, wody, wiatru i spotkań. Wróciliśmy pełni wrażeń i lekkiego niedosytu… w naszych głowach wciąż słychać festiwalowy gwar i niezapomniane melodie…

Do zobaczenia, wrócimy za rok!
Anna Szyszka

Klub Malucha w słowach kilku….

BGK-fundacja-RGB-01

Zaczynamy wakacje i kończymy projekt „Klub Dziecka i Rodzica” realizowany przez Klub Malucha w ramach konkursu grantowego „Na dobry początek!” Fundacji BGK.
Z wielką satysfakcją stwierdzamy, że przez ostatnich pięć miesięcy w naszym Klubiku działo się wiele. W każdy poniedziałek umuzykalnialiśmy się na rytmice, a w czwartek szkoliliśmy angielski. Ale to nie wszystko! W ramach projektu odbył się cykl szkoleń dla rodziców. Prowadzili je specjaliści z zakresu psychologii rozwojowej, pierwszej pomocy oraz odżywiania.
Pływać każdy może?! Oczywiście! Od początku  maja do końca czerwca uczestnicy projektu mogli korzystać z bezpłatnych wejściówek na basen Garwolanka i oswajać swoje pociechy z wodą.
Dzień Dziecka świętowaliśmy natomiast w sali zabaw Fikoland. Oprócz oczywistych atrakcji tego miejsca, chętnym dzieciom uśmiechnięta Pani malowała na buźkach i rączkach kolorowe rozmaitości.
Wszystkim Klubowiczom, prowadzącym zajęcia, Fundacji BGK, CSiK-owi oraz osobom zaangażowanym w projekt serdecznie dziękujemy! Oczywiście to nie jest pożegnanie – Klub Malucha prężnie się rozwija, a na wrzesień szykujemy nowe atrakcje!

Kasia Wielgosz i Benia Beker

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji!

Projekt dofinansowano ze środków Fundacji BGK.

Zapraszamy na 15 urodziny Teatru Rękawiczka!!!

21 czerwca w CSiK czeka na państwa teatralna uczta. Z okazji 15 urodzin Teatr Rękawiczka zapraszamy na 3 bardzo ciekawe spektakle w wykonaniu amatorskich grup teatralnych z Garwolina.

Danie główne to premiera spektaklu Teatru Rękawiczka pt.: „Romance” zrealizowanego przy współpracy Mazowieckiego Instytutu Kultury. Opiekunem artystycznym projektu jest Bartłomiej Ostapczuk -wybitny aktor i reżyser teatru pantomimy. Pod jego to czujnym okiem młodzież z Rękawiczki pod opieką Izabeli Rękawek wspólnie tworzyła spektakl zainspirowany „Balladami i romansami” Adama Mickiewicza. Powstała opowieść z pogranicza snu i baśni, w której świat widzialny przenika się z tym co nieznane. Znajdziemy tu romantyczną miłość, nieodgadnione Świtezianki, panią co zabija pana, zdradę, zemstę i co najważniejsze poczucie humoru. Adam Mickiewicz w Rękawiczkach wygląda naprawdę inaczej, no i nie potrzebuje słów by mówić o najważniejszym.

Na deser zaserwujemy spektakl „Tu nie ma miejsca na Pana Szekspira” w wykonaniu młodszej grupy teatralnej Mała Rękawiczka. Młodzi aktorzy zdobyli w tym roku I miejsce na Festiwalu Teatrów Młodzieżowych organizowanym przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie i z tej to okazji mieli zaszczyt zagrać swój spektakl w Teatrze Polskim w Warszawie na uroczystej Gali Szekspirowskiej. 21 czerwca wystąpią specjalnie dla Państwa, opowiadając o świecie, do którego Pan Szekspir nie pasuje. O świecie, w którym wielkie namiętności zdewaluowały się, w którym liczą się tanie sensacje, zaś autorytety zostały zastąpione przez celebrytów. Nasza rzeczywistość stała się facebookiem, w którym nie ma miejsca na miłość i śmierć i nikt nie rozumie Szekspira, ale może go wykorzystać do własnych celów, aby zdobyć sukces, zyskać sławę albo stać się gwiazdą.

Przysłowiową wisienką na torcie będzie z pewnością nowa premiera Teatru O!Mamy. Tym razem dorośli garwolińscy aktorzy wraz z reżyserem Izabelą Rękawek sięgnęli po „Miłość bliźniego” Leonida Andriejewa. Choć sztuka została napisana ponad sto lat temu jest wciąż aktualna. To opowieść o małostkowości i zobojętnieniu na ludzką krzywdę, satyra na żądzę sensacji i śmierci. W nadmorskiej miejscowości młody mężczyzna chce skoczyć ze skały. Ta wiadomość ściąga na plażę tłumy gapiów. Jednak okazuje się, że może nie być tak pięknie i niestety niedoszły samobójca jednak nie skoczy i „nie zabije się na śmierć”. W spektaklu wystąpi grupa 23 amatorów w wieku od 15 do 70 lat, swoich starszych kolegów wspomogą aktorzy Teatru Rękawiczka. Zapraszamy na tę chwilę zabawy, ale też zadumy nad ludzką.

 

Karuzela Umiejętności

Każdy dorosły wie, że dzieci najchętniej uczą się poprzez zabawę mając przy tym niespożytą energię, otwarte umysły i niekonwencjonalne spojrzenie na rzeczywistość. Naszym celem jest rozwijanie tej naturalnej ciekawości świata i otaczających zjawisk, wszechstronny, kreatywny rozwój i aktywne działanie przez twórczą zabawę oraz naukę.

Karuzela Umiejętności to pełen wachlarz możliwości odkrywania tajemnic sztuki, historii oraz przyrody i matematyki, po których przewodnikami są Anna Piotrowska-Pyra, Anna Szyszka, Małgorzata Cieślańska i Marzena Świeczak 😉

Szekspir i Mała Rękawiczka, czyli co się wydarzyło w Teatrze Polskim

To było niezwykłe przeżycie. 28 lutego w sobotni wieczór Teatr Mała Rękawiczka wystąpił na deskach Teatru Polskiego w Warszawie.

Na widowni zasiadło 700 osób w tym przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, Ambasady Brytyjskiej, Kuratorium Oświaty i inny znakomici goście. Nie zabrakło również rodziców, przyjaciół, rodzin młodych artystów.

Spektakl „Tu nie ma miejsca na Pana Szekspira” w reżyserii Izabeli Rękawek ogromnie spodobał się publiczności, która co rusz wybuchała salwami śmiechu i podziękowała aktorom brawami na stojąco. Zachwycała zarówno gra aktorska jak i nie tylko zabawny, ale też inteligentny scenariusz, którego autorką była reżyserka i opiekunka teatru Izabela Rękawek.

W związku z tym niesamowitym wydarzeniem postanowiliśmy zadać kilka pytań pani reżyser.

M.Ś: Jak to się stało, że amatorska grupa teatralna z małego miasta, można by rzec, że z prowincji dostąpiła zaszczytu wystąpienia na scenie Teatru Polskiego?

I.R.: Wszystko dzięki Festiwalowi Amatorskich Teatrów Młodzieżowych „Szekspir. Inspiracje”, który został ogłoszony przez Teatr Polski i Urząd Marszałkowski. Wysłaliśmy płytę z nagranym spektaklem, który bardzo spodobał się jury, został zakwalifikowany do drugiej części konkursu, co pociągało za sobą odwiedziny znakomitych gości. Do Garwolina, aby obejrzeć spektakl na żywo przyjechał Dyrektor Teatru Polskiego Andrzej Seweryn, Dyrektor Jarosław Gajewski, oraz aktorzy : Pani Ewa Domańska i Pan Maksymilian Rogacki oraz kierownik literacki Teatru Polskiego Pani Magdalena Mróz. Szanowne Jury wydało werdykt, iż to właśnie Teatr Mała Rękawiczka z CSiK w Garwolinie zostaje zwycięzcą Festiwalu. Jedną z głównych nagród było zaprezentowanie spektaklu w czasie uroczystej Gali Szekspirowskiej. I tak to się właśnie stało.

.M.Ś: Czy spodziewała się Pani takiego sukcesu?

IR.: Miałam cichutką nadzieję, że zostaniemy zauważeni, ale że wygramy? Tego zupełnie się nie spodziewałam. Jednak kiedy przyjechało do nas jury i wysłuchaliśmy ich opinii o spektaklu oraz widzieliśmy ich reakcje w czasie oglądania sztuki, moja nadzieja znacznie się powiększyła.. (śmiech)

M.Ś: A jakie to opinie usłyszeliście? Jak przebiegało spotkanie w Garwolinie?

IR: Wystawiliśmy spektakl przed jury w Oazie Artystycznej Calos Cagathos, gdzie krążą dobre energie. Gościom bardzo podobało się to miejsce i myślę, że dobrze się z nami czuli. Mała Rękawiczka była bardzo przejęta, ale pierwsze salwy śmiechu Szanownej Publiczności dodały jej skrzydeł. Zagrała śpiewająco. Poza tym to bardzo młode osoby: uczniowie pierwszych i drugich klas gimnazjum, a Franek chodzi do szóstej klasy. Ich energia, świeżość, radość sprawiły, że spektakl wygląda tak jak wygląda. Usłyszeliśmy bardzo dużo miłych rzeczy, o scenariuszu, o formie, o grze aktorskiej. Naprawdę same pochwały. A później porozmawialiśmy o problemach, które porusza spektakl, o sztuce, o świecie, o literaturze, To było piękne spotkanie, które zostanie w nas do końca życia.

M.Ś: Wydaje się ono jednak preludium do wydarzenia, które nastąpiło potem, mam na myśli Galę Szekspirowską.

IR: Ale niezwykłym Preludium. Później już było tylko piękniej. Wiadomość o werdykcie, że wygraliśmy i zagramy w Teatrze Polskim. Nagrodą były też warsztaty z Jury, na które pojechaliśmy w piątek przed galą. Potem próba generalna, ustawianie świateł. Dla mnie wspaniałym przeżyciem była wspólna praca z Dyrektorem Gajewskim, takich chwil się nie zapomina. Aż wreszcie sama Gala. Byliśmy bardzo zdenerwowani, ale i szczęśliwi, natomiast reakcja publiczności spowodowała, że byliśmy już tylko szczęśliwi.

M.Ś: I co dalej? Poprzeczka została podniesiona bardzo wysoko, na jakiej scenie planuje teraz pani zachwycić publiczność?

IR: Na szczęście nie ma żadnych poprzeczek, jest radość i zapał, które dodają nam skrzydeł, mnóstwo nowych pomysłów, które krążą nad nami jak kolorowe motyle. Ciągle coś się dzieje, zdarza, pojawiają się dobre duchy, jak np. Bartłomiej Ostapczuk, z którym starsza grupa pracuje nad nowym spektaklem pantomimy, był Aleksander Fredro i OT-cienie miłości, pojawił się Szekspir, coś lub ktoś już na nas czeka, na pewno nas pociągnie, a dokąd? Na szczęście tego nie wie nikt….

M.Ś.: Jeszcze raz gratuluję i życzę samych sukcesów.

Z Izabelą Rękawek – nauczycielem języka polskiego, reżyserem teatru dzieci, młodzieży i dorosłych (Teatru Mała Rękawiczka i Teatru Rękawiczka, Teatru O!Mamy) rozmawiała Marzena Świeczak

Święto matematyki w “Koperniku”

19 lutego w Centrum Nauki Kopernik odbył się wyjątkowy piknik podsumowujący pilotażową edycję programu mPotęga prowadzonego przez Fundację mBanku w partnerstwie z Fundacją Dobra Sieć, w którym wzięliśmy udział. Głównym celem programu była zmiana postaw wobec matematyki, wypracowanie innowacyjnych interaktywnych metod i narzędzi uczenia matematyki, zachęcenie nauczycieli i osób pracujących z młodzieżą do sięgnięcia po nowe metody przekazywania wiedzy matematycznej oraz zainteresowanie młodzieży różnymi dziedzinami matematyki. Mamy nadzieję, że nasz projekt „Matematyk w Kuchni” spełnił swoje zadanie i udowodnił, że matematyka nie musi być nudna 😉 Podczas pikniku mogliśmy zobaczyć co robili inni, porozmawiać i wymienić się doświadczeniami. Nie zabrakło też atrakcji … zwiedzania ekspozycji czy wizyty w planetarium. Wróciliśmy z głowami pełnymi nowych pomysłów. Zainspirowani będziemy bawić się dalej, odkrywając coraz to nowe oblicza matematyki.

Na dobry początek …Klubu Malucha

Z wielka radością informujemy, że Klub Malucha otrzymał dofinansowanie ze środków Fundacji Banku Gospodarstwa Krajowego w ramach projektu „Na dobry początek”!

W związku z tym, nasza działalność znacznie się poszerzy – już nie tylko rytmika i zajęcia animacyjne, ale także spotkania ze specjalistami różnych dziedzin… oraz kilka niespodzianek! Ruszamy w lutym!

Klub Malucha (Klub Dziecka i Rodzica) powstał w sierpniu 2013 r. z inicjatywy Anny Dziugieł, a od września tego roku znalazł się on pod opieką Stowarzyszenia Calos Cagathos – a dokładniej: Katarzyny Wielgosz, Bernadetty Beker i Renaty Żurawek. Spotkania Klubiku to szansa na zabawę i naukę z rówieśnikami dla dzieci, dla rodziców – możliwość wymiany doświadczeń i przyjemne towarzystwo. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu w salce konferencyjnej „Garwolanki”.

Więcej informacji na facebooku: Klub Malucha Garwolin

plakat

Drugie urodziny Calos Cagathos

16 grudnia Oaza Artystyczna znów zapraszała gości i przyjaciół z okazji szczególnego święta. Stowarzyszenie Calos Cagathos obchodzi właśnie drugie urodziny! Od tygodnia trwają przygotowania. Znów słychać dźwięk wiertarek w silnych rekach naszych mężczyzn, którzy z poświęceniem naprawiają różne usterki, wieszają zerwane kurtyny, pamiątkowe zdjęcia i dyplomy. Przybyła też nowa- stara kanapa, która zaprasza do czytania książek, odpoczynku i rozmów o rzeczach dobrych i pięknych. Niemal każdego dnia trwają twórcze przygotowania do uroczystości. Teatr Rękawiczka ćwiczy pantomimę, młodzież z projektu „Tworzymy nasz świat”szlifuje nowy spektakl, „Matematycy w kuchni” planują z matematyczną dokładnością menu na ten szczególny wieczór.

Wreszcie nadchodzi Ten Dzień. Stowarzyszenie zapełnia się dziećmi, młodzieżą, paniami, panami, muzyką, pachnącymi wigilijnymi potrawami. Nadchodzą pierwsi goście. Witamy Pana Burmistrza i przedstawicieli Rady Miasta, dyrektora CSiK w Garwolinie, rodziców, nauczycieli, przyjaciół i znajomych. Przyjechali do nas również przedstawiciele Komendy Głównej Policji w Radomiu, wielcy sympatycy Teatru Rękawiczka i spektaklu „Sekret”. Sala wypełnia się po brzegi, skończyły się miejsca krzesełkowe, po turecku, kufrowo-kubikowe i stojące, ale mająca znajomości w prawach fizyki Marzena Świeczak za pomocą nieznanej nikomu siły rozciągania powoduje, że przestrzeń powiększa się niezauważalnie, przyjmując gościnnie wszystkich przybyłych.

Na początku krótkie przywitanie, na scenie pojawiają się Iza Rękawek i Marzena Świeczak, które próbują bardzo oficjalnie wymienić znakomitych gości, ale na szczęście im to jak zwykle nie wychodzi, więc nie jest oficjalnie, tylko zabawnie i nieprzewidywalnie. Sytuację ratują Rękawiczki przenosząc nas w świat pantomimy, który nie tak dawno poznawały dzięki Bartłomiejowi Ostapczukowi Wielkiemu Mistrzowi Pantomimy i jego Pierwszej Damie Magdalenie Chabros wysłanych z Przesławną Misją „Inspiracje”do Garwolina przez Instytut Kultury z Miasta Warszawa. Po krótkim występie nagrodzonym brawami i okupionym śmiercią niewinnego kubika, na scenie znów pojawiły się wyżej wymienione panie, tym razem uzbrojone w narzędzie multimedialne, to jest „Krótki Film o Stowarzyszeniu”. Z wrodzonym sobie wdziękiem przedstawiły działalność tej zacnej organizacji, opowiadając o tym co dzieje się w Oazie, jakie projekty powstały, z kim współpracują, co gotują w Kole Gospodyń Miejskich, po co matematyk w kuchni, po co dziecku teatr, dlaczego Andrzej Seweryn ma jutro przyjechać do Garwolina i takie tam różne miej lub bardziej ciekawe rzeczy. Znudzoną nieco publiczność tym jawnym brakiem skromności obudziła świeża krew, czyli Bernadetta Beker. Ta dziarska młoda mama, ale też niezrównany nauczyciel angielskiego, opowiedziała o nowej inicjatywie Stowarzyszenia, czyli o Klubie Malucha, który wraz z innymi młodymi mamami: Katarzyną Wielgosz i Renatą Żurawek objęły swoją opieką. Zdjęcia z roześmianymi buziami dzieciaków w towarzystwie przepięknych mam i przystojnych tatusiów w różnych okolicznościach, a to na basenie, a to wśród kolorowych klocków, a to uczących się angielskiego, wzbudziły zainteresowanie publiczności, co może spowodować nagły przyrost naturalny w mieście Garwolin , a co za tym idzie zwiększenie wypłat becikowego.

Po uroczej prezentacji nadszedł czas na chwilę prawdy, czyli na spektakl „Nasz świat”- dzieło, które powstało w czasie realizacji projektu sponsorowanego przez Burmistrza Miasta Garwolin. Projektem”Tworzymy nasz świat” objęta była grupa młodzieży z Gimnazjum nr 2 w Garwolinie. Uczestniczyła ona w warsztatach teatralnych, plastycznych i spotkaniach z pedagogiem, których celem było kształtowanie postawy kreatywnej, poszukującej, twórczej. Młodzież próbowała znaleźć odpowiedź na wiele ważnych pytań dotyczących swojego miejsca w świecie, czynników, które sterują ludzkimi wyborami. Swoje przemyślenia zawarła w spektaklu, który sama przygotowała pod okiem matki Rękawiczek- Izabeli Rękawek.

Spektakl przedstawił dziecięce marzenia o rodzinie, w której króluje miłość, radość, wspólnota. Jednak ten idealny dziecięcy świat zostaje brutalnie niszczony przez wpływy przychodzące z zewnątrz, które początkowo mamią, kuszą, a później przynoszą, zamęt destrukcję i samotność. Pogoń za pieniędzmi, ucieczka w wirtualny świat, uzależnienia rozbijają bezpieczną wspólnotę jaką jest rodzina. Jednak miłość może pokonać wszystkie przeciwności. Kiedy jesteśmy razem, niemożliwe staje się możliwe, martwe serca znów wracają do życia ogrzane ciepłem dziecięcej miłości.

Brawom i wzruszeniom nie było końca. Młodzi aktorzy chwycili publiczność za serca swoją szczerością, niewinnością i przekazem spektaklu. Znów pojawiło się Dobro i Piękno- łzy wzruszenia, radość z dobrze wykonanej pracy. Calos Cagathos!

Następnie na scenę wkroczyli matematycy z pachnącymi potrawami, zapraszając do wspólnego poczęstunku. W ten sposób podsumowano trwający od września projekt „Matematyka w Kuchni” realizowany dzięki Fundacji mBanku i Fundacji Dobra Sieć. Projekt dzięki, któremu przez zabawę młodzi adepci kuchni mogli poznać prawdziwe i praktyczne oblicze „królowej nauk”. Wjechał też tort z dwiema dumnymi świeczkami. Odśpiewaliśmy 100 lat i zaczęła się uczta, rozmowy, podziękowania, gratulacje. Było miło, nieprzewidywalnie, zabawnie i refleksyjnie. Czyli tak jak powinno. Calos Cagathos!!!!

Stowarzyszenie Calos Cagathos z okazji swoich drugich urodzin życzy wszystkim, aby dobro i piękno wypełniało Wasze serca i było drogowskazem w wędrówce zwanej Życiem.

Inspiracje – finał jak marzenie …

DSC_6213I stało się. 16 listopada o godzinie 18 sala widowiskowa CSiK zapełniła się widzami. Krótka zapowiedź Magdaleny Chabros o projekcie, o Bartłomieju Ostapczuku, o Pantomimie, o Rękawiczce… Za kulisami pełne napięcie, przygotowane rekwizyty, przygotowani my. Za chwilę się zacznie. Pierwsza etiuda- Bartłomiej Ostapczuk jako Pierrot zaprasza nas w czarodziejską krainę Ciszy, gdzie słowa tracą swą moc, a do głosu dochodzą uczucia, myśli,obrazy niezmącone mową. Brawa i teraz my- nasze opowieści, historie, które tworzyliśmy na tych niezwykłych warsztatach- świat naszej wyobraźni i wrażliwości. Czego tam nie ma- jest metamorfoza sprzątaczki,marzenia Kopciuszka, podróż z zaczarowaną księgą, miś i baletnica, kielich pełen mocy, różowy pantofelek, niepokorna stopa, ożywiona suknia ślubna, restauracja i historia niespełnionej miłości oraz manifest wolności. Przede wszystkim jesteśmy tam my, ukryci w historiach, etiudach, w symbolach i metaforach, czasem zabawni, niekiedy zaś refleksyjni, poważni, zbuntowani, niepokorni, poszukujący. Razem z nami występują mistrzowie- aktorzy z Teatru Mimo na czele z wielkim Bartłomiejem Ostapczukiem, a wśród nich Ewelina Grzechnik, która tak jak my niegdyś grała w Teatrze Rękawiczka, 7 lat temu brała udział w „Inspiracjach”, a dziś jako profesjonalna aktorka teatru pantomimy zachwyca swa grą na scenie. Etiudy Teatru Mimo przeplatają się z naszymi, wreszcie scena finałowa, a potem brawa, podziękowania, kwiaty, łzy….

DSC_6159DSC_6112

Potem przenosimy się do nas, do Starej Siłowni, gdzie przez dwa miesiące siłowaliśmy się z naszymi słabościami, ograniczeniami, lękami. Czekają na nas nakryte stoły, świece i odświętna atmosfera. Bartek Ostapczuk opowiedział o naszej pracy, a my podziękowaliśmy mu z całego serca. Potem rozmowy, uściski, tyle radości, szczęścia i niestety pożegnania i smutek, że już koniec i nadzieja, że będzie jeszcze… może..kiedyś…koniecznie…

I tak minął cudowny czas, ale nam nic nie minęło..
Magdaleno Chabros dziękujemy Ci za Inspiracje, za krytykę, za uśmiech, za to, że byłaś z nami, że w nas uwierzyłaś mimo jasełek i takich tam..

Bartku, dziękujemy za Ciebie, za metamorfozy ( nie tylko sprzątaczki 🙂 ), za to Twoje bardziej i za Twoje mniej. Staliśmy się niezgryzalni, niezatapialni, bardziej pod wiatr. Usłyszeliśmy Ciszę i nas samych. Kochamy Pantomimę i Twój Teatr i czekamy na ciąg dalszy…

DSC_6109DSC_6117DSC_6116    DSC_6223

„Sztuka mimu, jak muzyka, nie zna granic” -.„Inspiracje” w Teatrze Rękawiczka

Od połowy września w Starej Siłowni dzieją się rzeczy niezwykłe. Nie pierwszy raz. Niedawno zadomowił się tam duch hrabiego Aleksandra Fredry, towarzysząc Rękawiczkom w spektaklu ‘Ot-cienie miłości”, dziś jednak ustąpił miejsca innej znakomitości z zaświatów, albowiem na kanapie rozsiadł się nie kto inny, ale sam Marcel Marceau, francuski aktor i mim uważany za najwybitniejszego przedstawiciela pantomimy w historii. Z przyjemnością rzucił okiem na Miejsce, poprawiając kapelusz z kwiatkiem, uśmiechnął się na widok swoich zdjęć na „gazetowym słupie”, który niegdyś był pęknięty lustrem, pogłaskał konia na biegunach i pomyślał: „ Dobre Miejsce i dobry Czas..”

Za chwilę pojawiła się „ grupa młodych i wesołych” zupełnie nieświadoma, że patrzy na nich Marcel Marceau „poeta gestu”i guru mimów .

Teatr Rękawiczka przygotowywał się na przyjęcie swych gości, a mianowicie: Magdaleny Chabros, zwanej w rozmaitych kręgach Magdaleną Groźną -Wielkiej Damy Mazowieckiego Instytutu Kultury w Warszawie, miłośniczki i propagatorki teatru ruchu, koordynatora projektu „Inspiracje” i Bartłomieja Ostapczuka -aktora-mim, reżysera przedstawień teatru pantomimy, autora choreografii i ruchu scenicznego, który znany jest również jako dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Mimu odbywającego się w Teatrze Na Woli w Warszawie, pomysłodawca i założyciel Teatru Pantomimy Mimo oraz Warszawskiego Centrum Pantomimy w Teatrze Na Woli.

W ramach projektu Mazowieckiego Instytutu Kultury „Inspiracje” młodzi aktorzy Teatru Rękawiczka mają zgłębiać tajniki pantomimy, których podsumowaniem będzie pokaz etiud stworzonych przez uczestników warsztatów i spektakli w wykonaniu wykładowców.

O godzinie 10.00 pojawili się: Ona: jak na Wielką Damę przystało wkroczyła z gracją, zwracając uwagę piękną torebką, On: opatulony szalikiem z zadowoleniem dostrzegł Marcela Marceau na słupie i .. na kanapie, bowiem jako Wielki Artysta obdarzony jest nadprzyrodzonymi mocami…( tam sięga, gdzie wzrok nie sięga itp..) i zaczęło się…

Na początku było przyjemnie, domowe niebieskie skarpety, wesołe podskoki, piłeczki, nie patrz w .. dół, wygodny statek, myśl, emocja, działanie, patrzenie w oczy a później: „im mniej tym więcej”, ale „bardziej, bardziej”… Ale to mniej czy bardziej, czy więcej i mniej? Och biedne Rękawiczki. Skończyła się bajka, zaczęło się zmaganie, pokonywanie, przekraczanie,” polały się „łzy czyste, rzęsiste” jak wieszczył wieszcz, co zrobić z własną beznadziejnością? To pytanie kołatało się wśród ścian nie tak dawno skrobanych przez młodych aktorów.

Marcel dosiadłszy konia na biegunach uśmiechał się tajemniczo. „Sztuka mimu, jak muzyka, nie zna granic” -szeptał Rękawiczkom. -„Trzeba wiedzieć, jak gestem trafić w punkt. Jeśli ktoś jest tylko akrobatą, widzowie mogą myśleć: Jak on to zrobił? Ale nie są tym poruszeni. Nie płaczą, nie śmieją się, nie myślą o tym. Mogą najwyżej otworzyć szeroko usta ze zdumienia, że tak można. To niewiele. Kiedy używa się zbyt wielu gestów, przesadza z mimiką, gubi się rytm. A to on decyduje o tajemnicy.”

– „Nie chcemy jasełek!” – grzmiała Magdalena Groźna, pamiętajcie „Im mniej tym więcej”- powtarzał Bartek- „i wcale nie musicie mnie lubić”- dodawał widząc przerażenie w oczach młodych adeptów pantomimy.

I choć nie jest łatwo i dusza boli, to przecież rzadko ma się okazję zmieniać czas,widzieć niezniszczalnego, niezgniatalnego, samego siebie w kieliszku, poznać tajemnice foli budowlanej, być przez chwilę piórkiem, zmieniać ciężar właściwy kubików, a co najważniejsze poznawać to co niepoznane, docierać tam, gdzie nigdy nie byliśmy, zobaczyć siebie, swoje lęki i ograniczenia i po prostu je porzucić, bo poznane tracą swą negatywną moc.

Przed nami jeszcze dwa spotkania, tworzymy etiudy, które będą składać się na spektakl powarsztatowy. Razem z nami wystąpią mistrzowie: artyści Teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy, a jest to jeden z bardziej uznanych zespołów na świecie. Wśród nich będzie jedna z pierwszych Rękawiczek : Ewelina Grzechnik, która 7 lat temu na podobnych „Inspiracjach”spotkała się z Bartkiem Ostapczukiem, z Magdą Chabros i z pantomimą, a dziś jako aktorka Teatru Mimo wzrusza innych tą sztuką bez słów.

Serdecznie zapraszamy, już wkrótce , 16 listopada, w niedzielę, o godz. 18.00 w sali widowiskowej CSiK w Garwolinie – INSPIRACJE Teatr Ruchu, wystąpi Teatr Rękawiczka oraz Teatr Warszawskiego Centrum Pantomimy.

Proszę tylko pamiętać, aby loża nr 13 była pusta, bo jest zarezerwowana dla melancholijnego klauna ubranego w pasiasty podkoszulek i kapelusz z wpiętym czerwonym kwiatem, duch nieśmiertelnego Marcela Marceau spodziewany jest na spektaklu.

10710644_10204055737209747_4027921378498633753_n 10698655_10204121593176105_4046049471726519700_n 10678482_10204121628296983_5132194546393366943_n-1 10678482_10204121628296983_5132194546393366943_n 10473186_10204055714369176_6975106818749976018_n 1238179_10204121607496463_4837247925378068797_n

Tworzymy nasz Świat

Od września w Starej Siłowni grupa młodych gimnazjalistów boryka się z nie lada trudnym zadaniem, bowiem uczestnictwo w projekcie „Tworzymy nasz świat” wymaga sporej odwagi, pracy i zaangażowania.

Na początku spotkaliśmy się w teatrze, bo czy jest lepsze miejsce, gdzie możemy odnaleźć prawdę o sobie i świecie, poznać swoje emocje, odszukać marzenia i zmierzyć się z koszmarami otaczającej nas rzeczywistości? Najpierw trzeba poskromić swoje ciało, nauczyć się uważności, pozbyć się wstydu, ale też poznać tajemny język teatru. Czasem jest zabawnie, aż brzuch boli ze śmiechu, a czasem poważnie, że zapada cisza. Rozmawiamy o marzeniach i problemach. Czy człowiek ma prawo wyboru? Czy naprawdę może tworzyć swój świat? Dlaczego tak rzadko spotykamy tych, którzy mają odwagę spełniać swoje marzenia?

Celem warsztatów teatralnych jest stworzenie spektaklu, który może pomóc nam w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, da nam szansę na zadanie ich naszym widzom, też na opowiedzenie o swych radościach, smutkach, marzeniach i lękach.

Szukamy odpowiedzi na te pytania również na zajęciach z pedagogiem. Kim jestem? Dokąd zmierzam? Jakie są moje cele? Jak mam tworzyć swą przyszłość? Pod czujnym okiem specjalisty uczymy się właściwej komunikacji, rozpoznawania stanów emocjonalnych, planowania własnej przyszłości, a przede wszystkim wiary we własne siły i możliwości.

W pracowni plastycznej tworzymy wizerunki Aniołów Stróżów, niebiańskich opiekunów, którzy mają przypominać nam, że my też mamy skrzydła, żebyśmy nie bali się ich rozwinąć i poszybowali ku swej szczęśliwej przyszłości. „Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga..(..) młodości orla twych lotów potęga… polski wieszcz uśmiecha się do nas z nieba. Szum anielskich skrzydeł przypomina nam, że nie jesteśmy sami. Nawet gdy nie mamy wsparcia w rodzinie, gdy wydaje nam się, że nam się nie uda, że jesteśmy gorsi, słabsi, biedniejsi, nasz Anioł ma nas wtedy musnąć swym kolorowym skrzydłem i przypomnieć o tym, że każdy z nas jest cudem, stworzonym do szczęścia i miłości.

Wielki finał planujemy na 16 grudnia. Stara Siłownia będzie znów świadkiem rzeczy niezwykłych, ważnych i prawdziwych. Zapraszamy, przyjdźcie, usłyszcie, zobaczcie. Może odnajdziecie swojego anioła, a może znajdziecie siebie.

Projekt „Tworzymy nasz świat” sponsorowany jest przez Urząd Miasta Garwolin, zaś realizowany przez Stowarzyszenie Calos Cagathos.

Matematyk w Kuchni

KolażeKrólowa nauk – matematyka jest postrzegana przez pryzmat stereotypów jako trudna i niezrozumiała. Chcieliśmy zaprzeczyć powszechnie powtarzanej opinii i pokazać inne oblicze matematyki, bardziej praktyczne i dobrze nam znane z codziennych czynności. Dwie 16-osobowe grupy śmiałków, gotowych pokonać najbardziej skomplikowane zadania, podjęły wyzwanie Stowarzyszenia Calos Cagathos i pod czujnym okiem królowej kuchni – Anny Liszewskiej oraz kontrolą ścisłych umysłów Marzeny Świeczak i Anety Gałkowskiej sprawdzają co może zrobić matematyk w kuchni 🙂 Projekt współfinansowany jest przez Fundację mBanku w ramach programu mPotęga.

102D31002102D31007102D3100

Pierwsze warsztaty to zdobywanie Rogalika Krucho-Drożdżowego z Marmoladą 🙂 Zabawa z odmierzaniem, ważeniem i przeliczaniem jednostek. Gramy, dekagramy i kilogramy nie miały przed nami żadnych tajemnic. Jak sprawdzić ile ważą 3 łyżki cukru? Nic prostszego – przecież jesteśmy kreatywni: można odejmować, wysypać bezpośrednio na wagę albo wykorzystać przycisk „tara”. Po odmierzeniu, zważeniu i przeliczeniu odpowiednich ilości składników mogliśmy przystąpić do wykonania rogalików. Tu też stanęliśmy twarzą w twarz z matematycznym wyzwaniem. Jak podzielić ciasto na trzy równe części? Jak wyciąć idealne koło o podanej średnicy i jak je podzielić na 8 równych kawałków? Z pomocą przyszły nam zdobyta w szkole wiedza i odpowiednie talerze. Zajęcia zbliżały się do końca a przed nami była kolejna zagadka do rozwiązania. Dlaczego z tej samej porcji ciasta każda grupa otrzymała inną ilość rogalików? Zadanie godne matematycznego Sherlocka Holmesa rozwiązane zostało w kilka sekund. W oczekiwaniu na słodkości nie było nudy. Częste sprawdzanie i pytanie która godzina doprowadziło nas do obliczeń zegarowych. Wyniki otrzymaliśmy podobne: czas płynął zdecydowanie za szybko.

102D31006102D31004

102D31000102D31003

W październiku w pracowni gastronomicznej pojawił się Dyniowy Potwór. Nasi śmiałkowie pokonali go groszkiem ptysiowym zamieniając w przepyszną zupę krem. Obierając warzywa i siekając wykorzystywali tajniki różnych kształtów. Jaki jest idealny kształt? Na to pytanie próbowaliśmy odpowiedzieć przy okazji wyrobu groszku ptysiowego. Kule, półkule, stożki i walce oraz różnorodne, bliżej nieokreślone kształty odkrywały swoje tajemnice i wszystkie były idealne po wypieczeniu 🙂 Uczenie matematyki musi być wtopione w działania. Postępując zgodnie z tą dewizą postanowiliśmy polepszyć umiejętności modelowania matematycznego naszych uczestników. Zadanie do wykonania to wykorzystać sprawne liczenie oraz szacowanie wyników wcielając się w rolę kucharzy gotujących dla siebie, 7 lub 10 osobowej rodziny oraz przygotowujących przyjęcie na 100 czy 200 osób. Okazało się, że „trudne” szkolne zadanie nie sprawia żadnych problemów.

102D310013102D310012102D310011102D31001

Matematyk w kuchni nie musi tylko piec i gotować. Nakrywanie do stołu wymaga umiejętności matematycznych, które wykonujemy automatycznie, bardzo często nie zwracając na nie najmniejszej uwagi. Jakże inaczej wyglądają noże i widelce w roli odcinków równoległych i prostopadłych. Wykorzystanie własności symetrii, manipulowanie figurami geometrycznymi, porównywanie kształtów i wielkości, łączenie elementów w jedną całość to nic innego jak sztuka nakrywania do stołu, którą poznaliśmy w nowej odsłonie.

102D310014 102D310015

Klub Malucha

Z przyjemnością informujemy, że za sprawą naszego stowarzyszenia we wrześniu oficjalnie ruszył Klub Malucha! Są to spotkania adresowane do dzieci, które jeszcze nie rozpoczęły przygody przedszkolnej oraz ich rodziców, którzy chcą umożliwić swoim pociechom radosną zabawę i naukę wśród rówieśników.                                                                                  10349079_774339089289203_1772254277000827761_n10517551_769403599782752_1128351132162463841_n 10593222_769402263116219_7533460546188112219_n 10624562_758992770823835_4251839823450978752_n
Więcej informacji na facebooku: Klub Malucha Garwolin

PaT- akcja: Zamiast ćpać wcinaj nać!

patZielonymi krokami zbliża się do nas lato, koniec roku szkolnego, upragniony odpoczynek na łonie natury wśród szmeru strumyków i śpiewu ptaków. Jednak zanim Państwo spakują walizki i opuszczą mury naszego miasta, warto dać się namówić na teatralna ucztę. Bowiem garwoliński czerwiec już od kilku lat jest pod ogromnym wpływem Melpomeny- jak wie każdy uczeń gimnazjum- muzy teatru. A uczta będzie obfita, różnorodna i smakowita.

Już 14 czerwca w sobotę, kiedy świętujemy Dni Garwolina, na Starej Siłowni przy Hali Sportowej w Jedynce, którą w świątynię sztuki zamieniło Stowarzyszenie Calos Cagathos, wystąpią młode, utalentowane osoby w trudnej i ambitnej sztuce monodramu.

Na tej kameralnej scenie zobaczymy wyrosłą w garwolińskiej ziemi i wychowaną od dziecięcia w Teatrze Rękawiczka Marysię Rękawek- uczennicę KLO w Garwolinie w monodramie O dziewczynce, która podeptała chleb”. Spektakl ten otrzymał wyróżnienie na szczeblu mazowieckim Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Żyrardowie i II miejsce na Ogólnopolskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora w Bydgoszczy. Zaprosiliśmy również gości, których prezentacje szczególnie przypadły nam do gustu, a mianowicie Sebastiana Gontarza, który zaprezentuje „Ślub” Witolda Gombrowicza i Annę Domańską, wygłaszającą prozę Doroty Masłowskiej. Na zakończenie wystąpi Teatr Rękawiczka z całkiem nowiutkim spektaklem realizowanym dla potrzeb projektu Comenius pt; „Oto Człowiek”. Ten oryginalny spektakl w formie teatru ruchu to refleksja nad ludzką naturą, prawami człowieka i jego dorastaniem do wolności. Stara Siłownia zaprasza na tę zadumę nad ludzkimi wyborami i dążeniami. Będzie poważnie i refleksyjnie, ale nie nudno! Warto czasem zatrzymać się w pędzie życia i pomyśleć, posłuchać, poczuć.

Jako, że nie samym teatrem człowiek żyje, Stwoarzyszenie Calos Cagathos postanowiło zadbać tym razem o wzmocnienie naszych widzów Bardzo Zdrowymi Koktajlami i Sokami. W przerwach między spektaklami Piękni i Dobrzy zapraszają na komponowanie i degustację koktajli i soków owocowych i warzywnych pod hasłem: „Zmiast ćpać wcinaj nać”. Bowiem cała ta impreza organizowana jest również z powodu Ogólnopolskiej Akcji Profilaktycznej.

Spektakle na Starej Siłowni 14.06.2014 r. rozpoczną się od godziny 17.00, szczegółowe informacje związane z organizacją tych działań zostaną podane wkrótce. Zapraszamy serdecznie, tym razem nieco starszych widzów: młodzież i dorosłych.

Za to w niedzielę 15 czerwca zapraszamy już wszystkich bez ograniczeń: od wnuczków po dziadków, siostrzeńców, synów, córki, mężów, żon, cioć, wujków, nie zapominając o przyjaciołach i znajomych. W niedzielę na scenie widowiskowej w CSiK w Garwolinie odbędą się dwie Wielkie Premiery. O godzinie 16 wystąpi Teatr działający przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Nasi dzielni Seniorzy w osobach: Bogumiły Wierczyńskiej, Lidii Głaszczki, Marioli Gory, Marii Gałązki, Barbary Filipek, Edwarda Kreta i Andrzeja Cioska wystąpią w spektaklu „Kawałki męskie i żeńskie” opartym na felietonach Stefani Grodzieńskiej. Reżyserem sztuki i autorką scenariusza jest pani Izabela Rękawek. „Kawałki..” to zabawna opowieść ukazująca odmienności naszej płci, słabostki i śmiesznostki pań i panów, mężów i żon , kochanków i kochanek. Nie każdy ma okazję oglądać swojego dziadka i babcię na scenie teatralnej, a więc obecność wszystkich wnucząt i dzieci obowiązkowa! I wielkie brawa dla Seniorów, którzy pokazują nie pierwszy raz, że jesień życia wcale nie musi być szara, ani nawet złota, ale jak najbardziej szalona, we wszystkich kolorach tęczy!

Godzina 18 to czas następnej Wielkiej Premiery, tym razem znany już z „Kawiarni po Czarną Wdową”, czy „Czerwonego Kapturka”- Teatr O!mamy – amatorska grupa teatralna dorosłych działająca przy CSiK w Garwolinie przedstawi „Damy i Huzary” Aleksandra Fredry w reżyserii Izabeli Rękawek. O!Mamy jak sama nazwa wskazuje to przede wszystkim nasze kochane mamy: Małgorzata Kozicka, Małgorzata Jaroń, Urszula Gawryś, Małgorzata Walenda, Izabela Dziwiszek, Kinga Smak, Bernadetta Czerkawska, a także tatusiowie: Sławek Michalik, Tomasz Lasocki, Edward Kret, Andrzej Szałas, Andrzej Ciosek, czy tez tatusiowie potencjalni jak Tomasz Paziewski. „Damy i Huzary” to dzieło klasyczne, grane również przed wojną przez teatr działający przy 1 Pułku Strzelców Konnych! Tym razem Aleksander Fredro zostaje przeniesiony w czasy jak najbardziej współczesne, gdzie czuje się jak u siebie! Serdecznie zapraszamy na ponad godzinę dobrej zabawy!

Izabela Rękawek Kobietą Sukcesu 2013

iza_aniol_mini

Kochani bardzo Wam dziękuję za wsparcie i dowody sympatii i uznania. Niech statuetka Anioła o witrażowych skrzydłach unosi Nas w dalszą drogę twórczych poszukiwań. Zmieniajmy świat przez działanie, radość i zapał. Razem możemy wszystko. Jestem niezmiernie wzruszona i szczęśliwa, że tyle osób ceni Naszą pracę. Mój sukces to WY- młodzi duchem, odważni, niepokorni, poszukujący. Nic by się nie działo, gdyby nie Nasze wspólne zaangażowanie, oddanie się Melpomenie, podróże do gwiazd. Razem tworzymy spektakle, skrobiemy ściany, malujemy meble, pieczemy pierniczki. Przeżywamy męki tworzenia, gorycz porażki i radość zwycięstwa. Razem śmiejemy się tańczymy, wzruszamy, złościmy i kłócimy. Ten tytuł i statuetka należy do Was jako znak uznania dla wszystkich „muźniętych”. Wam go przekazuję. Ze mnie tam żadna Kobieta Sukcesu- ot zwykła pani od polskiego, co bawi się w teatr. To Wy jesteście sukcesem, a ja jestem szczęśliwa, że jesteście ze mną. Dziękuję wszystkim: Rękawiczkom, Skrzydełkom, Omamom, Aktorom z Teatru Seniorów, moim kochanym uczniom, koleżankom i kolegom ze szkoły, przyjaciołom, rodzicom moich podopiecznych, mojej rodzince: mamie, tacie, rodzeństwu, siostrzeńcom, cudnym dzieciom i mężowi. Dziękuję Stowarzyszeniu Calos Cagathos i wszystkim, którzy wsparli Nas w tym plebiscycie. Gratuluję Wam jesteśmy Kobietą Sukcesu 2013!

Na deskach Teatru Polskiego

Teatr Rękawiczka pod natchnieniem ducha Hrabiego Aleksandra Fredry wystąpił na deskach Teatru Polskiego.

Suche fakty

11 lutego w Teatrze Polskim odbyła się Gala Finałowa I Festiwalu Teatrów Młodzieżowych organizowanego przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie w ramach obchodów “Roku Aleksandra Hrabiego Fredry na Mazowszu”.

Teatr Rękawiczka został jednym z laureatów tego prestiżowego konkursu i miał zaszczyt wystąpić na scenie Teatru Polskiego.

 To są suche fakty, dodajmy do nich trochę przypraw, aby oddać ducha tego doniosłego wydarzenia i by czytelnik nie nudził się czytając ten oto tekst.

Przyprawa Pierwsza: Emocjeeeee.!!!!!!!!! Tworzymy spektakl! Fredro stuka się w czoło

Niezastąpioną przyprawą są emocje. A było ich uwierzcie Państwo całe mnóstwo. Wszystko zaczęło się we wrześniu, kiedy młodzi adepci sztuk teatralnych pod okiem Izabeli Rękawek zmagali się z tekstami hrabiego Aleksandra Fredry. Ze zmagań tych okupionych zszarpanymi nerwami wszystkich wyżej wymienionych jak Feniks z popiołów narodził się spektakl “Ot-cienie miłości”. To oto dzieło, powstałe z marzeń, dyskusji, pracy, kłótni, fochów, pogodzeń, załamań, a przede wszystkim pomysłów, wyobraźni i przewodnictwa Wielkiego Aleksandra, którego duch śmiał się do rozpuku i stukał się w czoło, patrząc na męki tworzenia młodych aktorów, zostało nagrane na płytę i wysłane do Warszawy. Nadszedł czas oczekiwania. Czy się spodoba? Jaki będzie werdykt? Czy mamy szansę? A Hrabia Fredro uśmiechał się tylko tajemniczo. …

Przyprawa Druga: Piękne Kobiety: Herbatka z Anna Nehrebecką i Grażyna Barszczewską w towarzystwie zadowolonego Hrabiego

Wreszcie telefon, serce bije jak oszalałe.. Tak! Przeszliśmy do 2 edycji konkursu!

I uwaga, z tego powodu do Garwolina przyjadą Anna Nehrebecka i Grażyna Barszczewska, aby na żywo obejrzeć spektakl…

Obecność tych wyśmienitych aktorek na pewno poprawi smak naszej relacji. Stało się, pewnego grudniowego dnia “ideał sięgnął bruku” i gwiazdy polskiego filmu i teatru wstąpiły na herbatkę do Starej Siłowni- nowej sceny teatralnej wyszykowanej przez Stowarzyszenie Calos Cagathos, a okupowanej przez najróżniejszych miłośników teatru od lat 5 do 75. Herbatka i rozmowy o teatrze oczywiście w towarzystwie ducha Wielkiego Aleksandra, który wyraźnie zadowolony był z tak znakomitego towarzystwa, odbyły się po spektaklu, który otrzymał wiele ciepłych słów i pochwał, zarówno jak młodzi aktorzy i pani reżyser. To były emocje! Duma, satysfakcja, a przede wszystkim radość!

Przyprawa Trzecia: Tajemniczy List, a Hrabia Aleksander zgubił okulary….

Potem pojawił się List

..a w nim ta oto opinia:

Państwa spektakl prezentuje bardzo wysoki poziom artystyczny. Wasze rozumienie Fredry i umiejętność bawienia się konwencją teatru Fredrowskiego godne są uznania. Przedstawienie “Ot-cienie miłości”jest spójne, konsekwentne, inteligentne. Dzięki dopracowanemu ruchowi scenicznemu ogląda się je z prawdziwą przyjemnością, szczególnie niezwykle poetyckie sceny teatru cieni. Zasługa w tym zarówno zdolnej młodzieży jak i pedagogów, którzy zdolności te potrafią wykorzystać w dobrej sprawie, stroniąc od efekciarstwa i gwiazdorstwa, a stawiając na profesjonalizm, rozumienie tekstu i dopracowane kreacje aktorskie. Jak widać daje to wspaniałe efekty.

Nadawca: Andrzej Seweryn dyrektor naczelny

po przeczytaniu nastąpił taniec radości, a Hrabia szukał okularów.

Przyprawa Czwarta: Jedziemy do Teatru Polskiego, za kierownicą nie kto inny tylko Hrabia Aleksander Fredro!

Ale to jeszcze nie koniec tej przygody. Nadchodzi 11 lutego, wesoły autobus z Rękawiczką jedzie do Warszawy, z kierownicą Hrabia. Oczywiście żadnych korków i niespodzianek. Przed nami Teatr Polski. Wita nas portier słowami: “Ja też jestem z Garwolina!” Hrabia chichocze. Kierujemy się do garderoby… prawdziwej garderoby z lustrami, lampami przy stoliczkach, w której makijaże poprawiali najwięksi polscy artyści. Jesteśmy nieco onieśmieleni na początku, ale za chwilę już jest wesoło, czujemy się wspaniale, do czasu, bo oto nadchodzi moment próby generalnej, próby z samym dyrektorem teatru, wspaniałym aktorem i reżyserem panem Andrzejem Sewerynem.

Przyprawa Piąta: Próba Generalna z Lwem, Hrabia na widowni zaciera ręce…

Oto i On. Siedzi na środku widowni i wydaje się trochę straszny. Podobny do lwa, do Księcia Jaremy Wiśniowieckiego. Król i władca. Ojej co to będzie. Wydaje polecenia, które skrzętnie spisują inspicjenci, panowie od światła i od dźwięku. Naprawdę jest groźnie. Za chwilę jednak wybucha śmiechem, zaczyna żartować, uff… przeżyjemy. Ale porządek musi być, wiadomo, kto tu rządzi. Cztery zespoły laureatów słuchają się Go jak wyroczni. A jacy dumni jesteśmy: Mamy próbę w Teatrze Polskim z Andrzejem Sewerynem!

Przyprawa Szósta: Wybija Godzina Zero czyli szósta, czyli osiemnasta, Hrabia rozsiada się w loży dla vipów.

I teraz dopiero się zaczyna. Po dwóch godzinach próba skończona, zostało pół godziny do spektaklu. Ale emocje! Widownia wypełniona po brzegi. Są nasze rodziny, przyjaciele, dzielnie nam sekunduje Pani Dyrektor Danuta Durys. Mnóstwo młodzieży i oczywiście wszechobecny duch Hrabiego Fredry. Wybija 18. Na scenę wchodzi Andrzej Seweryn i wita wszystkich zebranych, następnie zabawna prezentacja multimedialna16 spektakli, które brały udział w festiwalu.

I wreszcie Kolaż Finalistów. Cztery zespoły, w tym Teatr Rękawiczka z CSiK w Garwolinie zaprezentuje fragmenty spektakli. “ A nich cię, wierz tu kobiecie..”- zaczyna Szymon. Wybrana scena przez jury to “Sąd nad kobietami” z “Męża i żony”. Wszyscy jesteśmy na scenie. Dziewczyny niewiniątka robią słodkie minki patrząc na oszalałych z zazdrości mężczyzn, rzucających oskarżenia zdrady. Tak, to: sąd, senat, armija cała, wszystkie ucznie profesory, mecenasy i doktory …” stają się domniemanymi kochankami. Wszystkiemu winne są oczywiście listy, które panienki z wdziękiem rzucają na scenę. Potem następne sceny, oklaski. I znowu radość, satysfakcja, duma.

Przyprawa Siódma : Przystojny Prapraprawnuk i finałowy spektakl- Aleksander Fredro ukradkiem obciera łzy wzruszenia.

I dalsza część gali, a w niej spotkanie z prapraprawnukiem hrabiego Aleksandra Fredry Maciejem Szeptyckim, który opowiada o historii rodu i tworzeniu muzeum jego praprapradziadka. Hrabia pociąga nosem ze wzruszenia. Potem finałowy spektakl głównego laureata Festiwalu – zespołu teatralnego z Białołęckiego Ośrodka Kultury (Teatr Działań Twórczych) – “Fredraszki, czyli… Fredro też była kobietą”. Następnie rozdanie nagród, podziękowania, zdjęcia.

 Koniec i bomba, kto czytał ten trąba! Hrabia gra na saksofonie..

Niech żyje bal!!!!

Niech żyje bal!!!!Pierwszego lutego Stara Siłownia znów doznała szoku. Ledwo co ochłonęła po działaniach szalonych naukowców, którzy szybowali w chmurach, badali wnętrze Ziemi, nurkowali w wodne głębiny i zaklinali ogień, a tu znowu nowy żywioł! I to jaki! Nie do zbadania, nie do okiełzania, nie do opisania. Zacznijmy jednak od początku.

Wszystko zaczęło się już pierwszego grudnia w czasie Uroczystego Otwarcia. Pojawił się pomysł. Zakiełkował, wychylił delikatnie swą karnawałową głowę w czapce Jacka Sparrowa i uśmiechnął się od ucha do ucha. Ten dziarski uśmiech zauważyło i odwzajemniło Stowarzyszenie Calos Cagathos. Jest Miejsce, są Ludzie, będzie Zabawa. Urządzimy karnawałowy bal przebierańców!

Słowo stało się ciałem i pierwszego lutego zadziwiona Stara Siłownia otworzyła swe podwoje dla przedziwnych postaci. Za suto zastawionymi stołami zasiedli znakomici goście: Kapitan i Kapitanowa, Wielebny Kapłan z Zakonnicą, Dziarski Rabin z Tancerką Brzucha, Upiór z Opery wraz z Zieloną Królewną, Jack Sparrow z Przystojnym Admirałem, Piękna Diablica i Czarujący Diabeł, Zakochani Kowboje, Seksowna Wampirzyca, Zalotna Czarownica, Dziewczynka w Mini, Skrzat i Leśna Wróżka, Tajemniczy Goście w Kapeluszach i inni wyglądający niby zwyczajnie, a jednak nie do końca…

Parkiet zapełniał się tańczącymi parami. Skrzat hasał z zakonnicą, a ksiądz zawijał sutannę w tańcu brzucha. Niestrudzony Jack Sparoow miał jak zwykle największe powodzenie. Piękna Diablica wodziła na pokuszenie Rabina. Gorące rytmy, migotliwe światło świec, dobre jedzonko, przednie napoje tworzyły niesamowitą atmosferę. Jak karnawał to karnawał!

Niech żyje bal!!!

Dobrze czasem ukryć się za maską kostiumu, aby przez chwilę odpocząć od siebie samego, wrócić w świat dziecięcej wyobraźni, gdzie wszystko jest możliwe i wszystko zdarzyć się może. Karnawałowy bal przypomina o tym, że warto mieć trochę dystansu do życia, do siebie, spojrzeć na świat przez różowe okulary, wyciąć hołubca, zagrać losowi na nosie. Trzeba bawić się dobrze i pięknie.

Calos Cagathos!

Zabawa z nauką

Zabawa z nauką - spotkanie w ramach projektu Tajemniczy Świat Żywiołów - Stowarzyszenie Calos CagathosW sobotę 25 stycznia Stara Siłownia wypełniła się tajemniczymi istotami ubranymi w białe fartuchy i wielkie okulary. Ta niezwykła brać ruszyła z ochotą okiełzać ziemię, ogień, wodę i powietrze. Wyposażeni w dziwne przedmioty wyczarowywali lawę wulkaniczną, bańki ogromnych rozmiarów, cukrowe chmury, koktajle w paski. Udali się w podróż do wnętrza ziemi, podziwiali planety, nurkowali w głębinę wody, dotykali ognia, bawili się powietrzem. Czary? Zjazd magów i czarownic z Krańca Świata? Tym razem nie. Choć często Stara Siłownia zamienia się w magiczną krainę teatru, czy czarodziejskich pierników, to dziś władzę przejęła Królowa Nauka. Stowarzyszenie Calos Cagathos podsumowując projekt „Tajemniczy świat żywiołów” realizowany w ramach programu Najbogatsi dla Nauki Fundacji Tygodnika Wprost i Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży zaprosiła dużych i małych mieszkańców Garwolina na Zabawy z Nauką.

Projekt rozpoczął się we wrześniu 2013 roku. Jego głównym celem była aktywizacja dzieci w wieku 10-13 lat poprzez poszerzanie ich zainteresowań i kontakt z żywą nauką. Koordynatorem projektu była Marzena Świeczak- doktor Nauk o Ziemi, geofizyk, sejsmolog i nauczyciel w jednej osobie. Z jej to inicjatywy w siedzibie stowarzyszenia – w Starej Siłowni odbywały się warsztaty naukowe przeprowadzające uczestników przez świat mniej lub bardziej oczywistych zjawisk i doświadczeń. Przez tajemnice przyrody przeprowadzały dzieci niezwykłe przewodniczki: Elżbieta Grzegrzółka- specjalista od chemii, Anna Jaworska i Hanna Dondzbach- ekspertki w dziedzinie biologii, zaś w świat fizyki wprowadzała młodych odkrywców Marzena Świeczak. Pomagali im dzielni wolontariusze : Paulina Mąkowska (KLO), Anna Smolewska, Paulina Matyka, Wiktoria Piesiewicz, Agata Ragus, Ola Krawczyk, Bartosz Rękawek, Dominik Wójcik (Gimnazjum nr 2 w Garwolinie).

Zabawa z nauką - spotkanie w ramach projektu Tajemniczy Świat Żywiołów - Stowarzyszenie Calos CagathosPodsumowaniem półrocznej pracy były Zabawy z Nauką, w czasie których młodzi odkrywcy, uczestnicy projektu: Ola Hawryluk, Zosia Rękawek, Agatka Szaniawska, Ania Trzpil, Kasia Rowicka, Marysia Małachowska, Ania Zalewska, Kinga Kuźbida, Kuba Liszewski, Antek Wyskwar, Przemek Świeczak, Mikołaj Trzpil, Kacper Kędziorek, Bartek Walenda, Piotrek Liszewski, Michał Pasik chcieli pokazać swoim rówieśnikom, że nauką można się bawić. Młodzi eksperci, posiadacze wiedzy o układzie słonecznym, tektonice płyt, hydratach, estryfikacji, reakcjach endo- i egzoenergetycznych na oczach swoich kolegów obłaskawiali wszystkie cztery żywioły. Wodni detektywi przybliżali rolę napięcia powierzchniowego oraz gęstości, częstując wszystkich kolorowymi koktajlami. Znawcy chmur pokazywali jak dotknąć, zważyć i zobaczyć powietrze. Produkowali słodkie cumulusy, cirrusy i stratonimbusy z waty cukrowej. Badacze ziemi udowodniali, że ziemia składa się z wielu warstw, gdzie szukać diamentów i że grunt pod naszymi nogami nie jest taki, jak nam się wydaje. Poskramiacze ognia przeprowadzali reakcje spalania magnezu i wodoru. Utleniali nadmanganian potasu, przy okazji wytwarzając piorunujący wulkan. Zaprezentowali też działanie cudownego żelu, który palił się nie paląc i ogrzewał wszystkich w ten mroźny poranek.

Tym przedziwnym działaniom bacznym okiem znawcy przyglądał się zaproszony gość dr hab. inż. Michał Malinowski profesor nadzwyczajny w Instytucie Geofizyki PAN, gdzie kieruje Zespołem Obrazowania Sejsmicznego w Zakładzie Sejsmicznych Badań Litosfery, niestrudzony poszukiwacz gazu łupkowego. Odpowiadał na pytania, obserwował, doradzał, a na końcu wręczył certyfikaty młodym badaczom, którzy w poszukiwaniu rozwiązań zagadek przyrody dzielnie stawili czoła naukom matematyczno-przyrodniczym, udowadniając, że nauki ścisłe – ściśle fajne są.

Otwarcie Oazy Artystycznej

Pierwsze urodzinki Calos Cagathos!!!!

Oaza Artystyczna otwiera swe podwoje dla Dobra i Piękna!!!

Pierwsze urodziny stowarzyszenia Calos Cagathos

Wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany dzień! Pół roku ciężkich robót zakończone sukcesem! 1 grudnia 2013 roku Oaza Artystyczna została otwarta. Po skrobaniach, malowaniach, oklejaniach, wierceniach, przybijaniach, cięciach, zawieszaniach Miejsce stało się ciałem. Jest klimat, są światła, jest scena, herbatka, książki, kwiatki, filiżanki, zdjęcia. Jest pięknie i dobrze. Calos Cagathos!
1 grudnia przed 16 wchodzą pierwsi goście. Nasi przyjaciele, bliscy, włodarze miasta i powiatu. Niewielka widownia się zapełnia, brakuje siedzących miejsc. To znaczy jest dobrze. Krótkie przywitania, opowieść o Stowarzyszeniu, prezentacja, potem spektakl Rękawiczki „Ot-cienie miłości”. Brawa na stojąco, podziękowania, kwiaty, mowy-przemowy, ale jak dobrze, że szczere nienapuszone, sympatyczne, bo jakże inaczej,w tym Miejscu jakoś nie pasuje patos. Potem wjeżdża tort z jedną świeczką ( pozdro dla Marzenki Świeczki) To już rok, bo przecież 12.12.12r. przyszła ta radosna wiadomość, że Calos Cagathos zostało oficjalnie zarejestrowane. Rok już za nami: Cuda Wianki, Coolturalne Podróże, Cztery Żywioły, Oaza Artystyczna. Jest dobrze i pięknie. Wszyscy chodzą, rozmawiają, oglądają, piją herbatkę, jedzą ciasta. Ktoś zaczął tańczyć. Jest klimacik. Rękawiczki ruszyły w pląsy. Radośnie, od serca, hulaj dusza! Mamy swoje Miejsce, na tworzenie, na gadanie, na milczenie. Na tańce, hulanki, swawole. Na refleksję, zadumę, ciszę. Na Działanie, na Bycie.
A nad nami Anioły: Dobra i Piękna, wśród nas też Anioły, bo przecież gdyby nie One nic by nie było. A tak : „Razem młodzi przyjaciele W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele; jednością silni, rozumni szałem, razem, młodzi przyjaciele!” Wiadomo, młodzi duchem. I takiej młodości życzę Nam wszystkim: Stowarzyszeniu Calos Cagathos, Naszym Przyjaciołom, Bliskim, Rękawiczkom, Omamom, Innym Muźniętym, Sponsorom, Naszym Gościom. Z okazji I urodzin Stowarzyszenia Calos Cagatos: Bądźcie młodzi, muźnięci ,szaleni. Niech słowa wieszcza krzyczą w waszych sercach:

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie:
Młodości! orla twych lotów potęga,
Jako piorun twoje ramię.

Sto lat dla Stowarzyszenia, Miejsca, Teatru, Sztuki, Nauki, dla Nas i dla Was.

Calos Cagathos!!!!!

Pierwsze urodziny stowarzyszenia Calos Cagathos

Premiera O’Mamy

Już w niedzielę 19 czerwca o godzinie 18.00 niezwykłe wydarzenie : świeżo upieczony nowy spektakl Teatru O!Mamy. Tym razem dzielni garwolińscy aktorzy zmierzą się z humorystycznymi tekstami Stefanii Grodzieńskiej.  Spektakl „Kawałki męskie i żeńskie” to kawał prawdy o mężczyznach i kobietach – ich wadach, zaletach i wzajemnych relacjach. Gwarantujemy dobrą zabawę . Zapraszamy!!!!

Kawa³ki mêskie i ¿eñskie